Share |  Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
#1PisanieRealia i fabuła   Nie Maj 07, 2017 6:55 pm


avatar
Administracja
Head admin
Join date : 24/04/2017
Liczba postów : 487
Zobacz profil autora
Realia

Nasza historia zaczyna się na kontynencie Trenoya, w państwie Aglar, w jego stolicy-mieście Larnwick, gdzie władzę sprawuje pani burmistrz Margarret von Drahher. Wita nowo przybyłych z otwartymi ramionami, a stałych mieszkańców raczy godnymi rządami

Klimat: Fantasy
Rok: 1000 P.A
Miejsce akcji: Zjednoczone Kryształowe Królestwo Ziemi, Kontynent Trenoya,Państwo Aglar, Miasto Larnwick
Waluta: Złoto, srebro, miedziaki
Język Urzędowy: Angielski
Języki Pomocnicze: Polski, Litewski
Monarcha Państwa: Morton Craig z rodu Craig
Burmistrz Miasta: Margarret von Daher

 
#2PisanieRe: Realia i fabuła   Nie Maj 07, 2017 6:57 pm


avatar
Administracja
Head admin
Join date : 24/04/2017
Liczba postów : 487
Zobacz profil autora
Początek


”Wszystko zaczęło się od jednego płatka śniegu, który przyniósł ze sobą największy kataklizm z jakim mieszkańcy Ziemi i innych planet musieli się zmierzyć.”


Gdyby mieszkańcy Ziemi byli bardziej otwarci na przekazy Starożytnych możliwe, że nie doszłoby do Wielkiego Kataklizmu. Wszystko zaczęło się od ostrzeżenia Majów na rok 2012 dnia 21 grudnia. Wiele razy powtarzano, by znaków na niebie wypatrywać. Tylko nieliczni usłuchali. Złote koła jawiące się tego dnia na niebie mógł ujrzeć każdy. Bez wyjątków. Od najmłodszych po najstarszych, chorych czy zdrowych, krótko czy długowiecznych. Wystarczyło otworzyć nie tylko oczy, ale i umysł. Od tego czasu wszystko uległo zmianie. Mieszkańcy Ziemi zaczęli coraz wyraźniej odczuwać anomalie wywołane dziwnym zjawiskiem. Pory roku przestały być znanymi porami roku. Dzień szybko zamieniał się w noc, zaś noc w dzień. Z każdym rokiem skoki temperatury były tak drastyczne, że wielu mieszkańców zaczęło chorować. Anomalie dosięgły każdego. Nawet długowiecznych, którzy w ukryciu przetrwali tysiące lat. Mijały kolejne lata, a naukowcy dalej mydlili wszystkim oczy, tłumacząc to efektem cieplarnianym przemieszanym z zanikającą warstwą ozonową. Mimo wszystko technologia poszła zdecydowanie naprzód, niestety zapomniano o najważniejszej rzeczy napędzającej każdy świat - magii. Przestano nawet wierzyć, że Bóg, Szatan i inne Bóstwa istnieją. Nigdy nie raczyli pokazać swego oblicza komukolwiek, więc wymazano ich z pamięci. Zdawać by się mogło, że zapomniano o anomalii, która miała miejsce sześćdziesiąt lat temu. Jednakże to, czego nie widać na pierwszy rzut oka, jest najbardziej niebezpieczne.

W tym czasie Świat Bogów, kawałek po kawałku, zaczynał ulegać zniszczeniu. Równowaga między żywiołami została zachwiana. Wszystko to przez chciwość istot, które nie tylko zamieszkiwały Ziemię, ale również inne planety. Zabawa w stwórcę zawsze źle się kończy. Dochodzenie czym jest „Boska Cząstka”, miało swoje konsekwencje. W świecie istot żywych może ta zabawa naukowa nie miała żadnych skutków ubocznych, aczkolwiek w Świecie Bogów owszem. Podczas eksperymentów narodziła się stopniowo nowa cząstka magiczna, która zaczęła oddziaływać negatywnie na już istniejące, inne cząstki. Pojawienie się nowego elementu zaczęło burzyć cały system sieci magicznej. Podstawowe pierwiastki magii, zawsze składały się z kontrastywnych sobie sił, razem tworząc synchroniczną całość. Pojawienie się nowego, zaburzyło ten tryb. Nie było naturalnego przeciwieństwa, dla sztucznie stworzonego pierwiastka. Bogowie próbowali z całych sił znaleźć przeciwstawny element, lecz ich działania nie odnosiły sukcesów. Obawiano się, że jeśli taki stan rzeczy się utrzyma nie tylko ich świat, ale również pozostałe zaczną odczuwać powielanie zdradliwej zarazy zaburzenia. Wszędzie tam, gdzie pojawiła się cząstka 'nowej choroby', jak zostało to nazwane, czas zatrzymywał się w miejscu. Nie było wschodów ani zachodów, nie było wiatru, nie poruszały się morskie fale. Istniała pustka, którą wywołali ci, którzy pragnęli dorównać stwórcy. Bóstwom nie pozostało nic innego jak udać się do Morza Czasu, gdzie spoczywał wraz z małżonką ten, który przyszedł na świat razem z narodzinami Kosmosu. Klucze do tego miejsca posiadali wszyscy Bogowie Śmierci z samą Śmiercią na czele: Anubis, Hades, Balor, Mictlantecuhtli, Mot oraz Tanatos. Siódemka nieśmiertelnych przebudziła tego, który spał i spać powinien przez wieki.

Apokalipsa — tak brzmiało jedno z imion tego, który przebudzony został. Jego małżonka Solara, również została wybudzona. Bogowie próbowali złagodzić Jego gniew. Zerwany ze snu przedwcześnie, nienawiścią i chęcią zniszczenia pałał. Solara męża swego anielską flegmą uspokoiła. Nie było wyjścia innego, jak sprowadzić na wszystkie światy przedterminowo zagładę. Bogowie o swe życia bać się zaczęli, wszak Apokalipsa był jedynym, który życie im mógł odebrać. Jednakże gniew Jego skierowany został na chciwe istoty, które chciały mu dorównać. On z Nią z kropli Morza Czasu — Chronosa, zwanego powszechnie Eterem stworzyli, coby nad czasem panował, gdy nowy ład nadejdzie. Solara w serca wszystkich istot zajrzała, by wiedzieć, kto niewinnym był, acz jej małżonek wszystkich na równi traktować chciał. Jednakże wraz z Bogami, Apokalipsa zgodził się, by właśnie Ci, co chciwością się nie kierowali, pamiętali o wszystkim. Ze światów wielu mieszkańcy znikać zaczęli. On wszystkich do siebie zabrał, by w pamięci zachowali to, co wcześniej miało miejsce. Nie pozwolił im jednak patrzeć na zagładę, jaka czekała pozostałych. Uśpieni w jego pałacu czekali na odpowiedni znak, by móc się zbudzić i do życia powrócić. Nie starzeli się, nie odczuwali głodu, ni innych potrzeb. Czas wokół nich się zatrzymał, a oni po prostu spali…

Wszystko zaczęło się od jednego płatka śniegu, który przyniósł ze sobą największy kataklizm, z jakim mieszkańcy Ziemi i innych planet musieli się zmierzyć. Apokalipsa zesłał na wszystkie światy i ich mieszkańców mroźną zimę, która stopniowo zabijała to, co żywe. Nastała Kosmiczna Epoka Lodowcowa. Solara z bólem patrzyła na cierpienia istot, które same doprowadziły do swojego końca. Każda planeta wyglądała jak śnieżna kula, czysta i bez skazy. Po długim czasie Solara lody roztopiła, aby życie na nowo mogło powrócić na oczyszczone planety. Ci, którzy spali przez tyle wieków, czekając na swój czas, zaczęli budzić się. Odesłani zostali do swych domów, lecz musieli zacząć żyć od początku. Stali się nauczycielami, aczkolwiek z powodu pamięci o tym, co było wcześniej, odczuwali ból oraz smutek za tymi, których kochali. Wiedzieli jednak, że to cena za przeżycie. Eter, tuż po ponownym udaniu się na spoczynek przez Niego i Nią, zrobił coś, co miało pomóc uciemiężonym. Władca Czasu wymazał z ich pamięci wszystko o osobach, których darzyli szczególnymi uczuciami oraz tych, które były im bliskie. Tylko tak mógł złagodzić ich ból. Oczywiście, nie dotyczy to tych, którzy zapadali w sen razem z bliskimi. Nie było sensu rozdzielać rodzin, kochanków, czy przyjaciół.
Pod okiem Bogów wszystko poszło w zupełnie innym kierunku. Tym razem nie zapomniano o magii, która na powrót zdominowała technologię. Bogowie, opiekunowie każdej z podległych im planet mogli kontrolować czy, aby ktoś znowu nie próbuje stworzyć „Boskiej Cząstki”.


 


Ostatnio zmieniony przez Crystal Empire dnia Sro Sie 02, 2017 3:08 pm, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry Go down
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Crystal Empire :: 

Administracja

najważniejsze informacje

 :: Biblioteka
-
Wymiana
Opisy przedstawiające uniwersum świata zostały stworzone przez Administrację Crystal Empire oraz Użytkowników pomagających przy tworzeniu forum na podstawie pomysłów własnych oraz inspiracji różnymi źródłami, zabrania się ich kopiowania. Stronę graficznąforum wykonała Przyczajona Grafika z grupy Monochrome Layouts z pomocą kodów własnych lub w inspiracji kodami znalezionych w różnych miejscach. Za pomoc dziękujemy Moe - Yuriee.
HogwartDream aegyo