Share Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
#1PisanieKuchnia   Kuchnia EmptyPon Wrz 16, 2019 9:09 pm


Kowboj
Kowboj
Obywatel
Rada miasta
Skąd : Stary Świat
Join date : 09/07/2017
Liczba postów : 35
#2PisanieRe: Kuchnia   Kuchnia EmptyPon Wrz 16, 2019 10:03 pm


avatar
Izual
Obywatel
Join date : 08/10/2018
Liczba postów : 45
- No ten kochaneek od pytania! - powiedział jeszcze zanim wszedł do pomieszczenia.
Wdarli się oboje do pokoju, który okazał się być czymś na kształt kuchni. Chwilę mu zajęło by ogarnąć się po pokoju przy półmroku, w końcu trzeźwiuteńki nie był. Alkohol też odejmował mu racjonalności, nie bał się, że zastaną mieszkańca domu. A przecież był to sam radny. A fakt, że sam był wilkołakiem, pewnie tylko przysporzy mu kłopotów, i gdyby był trzeźwy to już by pisał testament.
Jednak był tu gdzie był, robili to co robili, i w tej chwili nie w głowie mu było się zastanawiać nad konsekwencjami.
Najbardziej jednak zafascynowała go biblioteczka, którą zaczął chyżo jej przyglądać.
- Myśliszh, że ma tu jakiehś pooornole? - odezwał się dość głośno, nie bał się tego, ws końcu nie mogło mu nic grozić. - Saaagie babyyyy...! - zaczął nawet śpiewać jakąś pijacką melodykę. No, może śpiewać to za dużo powiedziane, bo większości słów nie dało się rozpoznać, ale śpiewał je w rytmie. Jakimś...
- Wóóóódeczkę, poszukaż?? - spojrzał na Kalliope, z nadzieją. - Chluuuśniem, bo uśniem!
#3PisanieRe: Kuchnia   Kuchnia EmptyPon Wrz 16, 2019 10:23 pm


Kalliope
Kalliope
Obywatelka
Skąd : Ocean
Join date : 16/08/2017
Liczba postów : 103
Kilka zgrabnych ruchów i na szczęście obojgu udało się sprawnie znaleśc w środku domu Castawisa jak się zdawało syrence. Oboje wpadli razem do kuchni jak udało się dziewczynie spojrzeć po kilku chwilach dokładnego i dogłębnego przyglądaniu znajdujących się tutaj przedmiotom oraz umeblowaniu. W pokoju znadjowały się rózmnorakie szafki i półeczki pewnie wypełnione mniej lub bardziej wykorzystywana zastawą, sztućami czy też przyprawami i składnikami. I w tym momencie syrenka wpadła w stan dłuższej konsternacji, co można było łatwo stwierdzić po jej dziwnej minie, która wyglądała jakby ktoś jej wsadził kij w tylek. No bo w końcu po co wampirom kuchnia skoro one nie umieją gotować i piją czerwony płyn prosto z żyły. Ta rozkmina trwała dłuższa chwilę, na tyle długą, że kiedy dziewczyna się z niej ocknęła jej kompan buszował już po omacku w bibliotece.
-Pornole fujjjj~!- skrzywiła się, machnęła ręką i poczęła rechotać jak mała ropuszka. - Lepiej na żywo.-dodała ponownie rechocząc, a że jej kolega wpadł na dobry plan poszukania alkoholu, udała się do szafek przeglądając je skrupulatnie. Tu uklękła tam wsadziła głowę, w końcu udało jej się wyciągnąć butelkę czerwonego wina. Po gimnastykowała się trochę z wyciągnięciem korka, lecz i ten ustąpił syreniej sile, przy okazji oblewając pół kuchni zawartością butelki, nie wspominając o samej sobie.
-Mam winko.- zarechotała podchodząc do chłopaka. Upiła duży łyk i przekazała butelkę chłopakowi jednak kiedy ten ją tylko chwycił, dziewczyna poczuła w ustach ohydny metalowy smak i od razu wypluła zawartość buzi, obryzgując go całego.
#4PisanieRe: Kuchnia   Kuchnia EmptyPon Wrz 16, 2019 10:39 pm


avatar
Izual
Obywatel
Join date : 08/10/2018
Liczba postów : 45
Podczas gdy syrenka szukała alkoholu on sam skupił się na książkach. Traktował je z szacunkiem jednak sam nie mógł się dowiedzieć o czym były. Za młodu uczył się czytać, jednak nigdy do końca nie opanował tej sztuki, a z biegiem lat zapomniał jeszcze więcej. Patrzył więc na tytuły, a później na obrazki, i jak szło się domyśleć, tylko obrazki mu coś mówiły.
- Coś prophonujesz, kochanie? - uśmiechnął się do niej zalotnie, w końcu każdy wiedział, że podteksty wśród przyjaciół były najlepsze.
W końcu opuścił biblioteczkę, gdy znudziło go przeglądanie niezrozumiałych ksiąg.
Nosem zaczął węszyć, w końcu w kuchni znajdowały się produkty spożywcze.. Sam nie mógł sobie pozwolić na posiłki zawsze gdy był głody, dlatego teraz, gdy wszystkie były na wyciągnięcie ręki.. Czuł wilczy apetyt. Oblizał się lubieżnie, poszukując wzrokiem jakiegoś przysmaku. W końcu wampir nie mógł by go zjeść.. Właśnie, wampir!
- Coś go nieee ma. - stwierdził jakże odkrywczo, dopiero teraz przypominając sobie, o tym, że mieli tu przecież szukać wampira, który oczekiwał odpowiedzi..
- Trzeba złożyć owiare z dziewicy! - spojrzał sugestywnie na Kalliope, w końcu nikt mu nie udowodni, że on też by się nadawał do tego rytuału.
Chwilkę potem jednak syrena, jakby w odwecie opluła go winem, wytrawnym jak mówił to jego węch. Spojrzał na siebie, na zaplamionego siebie. Włosy, ubrania, a nawet jego jasna cera, była teraz w odznaczającej się czerwieni. I śmierdział alkoholem jeszcze bardziej..
- Muszhe sie pszepbrać.. - z jakiegoś bliżej nieokreślonego powodu nie podobało mu się takie wydanie.
#5PisanieRe: Kuchnia   Kuchnia EmptyPon Wrz 16, 2019 11:05 pm


Kalliope
Kalliope
Obywatelka
Skąd : Ocean
Join date : 16/08/2017
Liczba postów : 103
-Przepraszam.- skrzywiła się i poczęła wycierać swoją chusteczką z nahaftowana muszelką na rogu twarz chłopaka. Przejechała delikatnym materiałem kilka razy po jego policzku. -Wiesz co? NIE! Do twarzy ci w czerwonym.-stwierdziła śmiejąc się i po chwili wróciła do nurkowania w szafce wyciągnęła kolejne dwie butelki z winem. Otwarcie ich poszło znacznie szybciej niż tej pierwszej. Po wzięciu łyka jednak pierwsze winko było niedobre, ale drugie znacznie lepsze, więc kilka jego łyków zostało pochłoniętych przez syrencie.
- Rozbieraj się! Czas na prysznic.-mruknęła syrenka i poczęła, zdejmować z niego koszule, rozpinając niechluje guziki, a że kilka z nich nie chciało ustąpi pod jej palcami, pozwoliła sobie ją rozerwać. Pozwoliła sobie spojrzeć przez krótką chwilę na jego ciałko , bo nie było doprawdy na czym zawiesić oka. Kalliope miała okazję już wcześniej widywać większe szprotki z fajniejszym ciałkiem, wiec to nie robiło na niej większego wrażenia.
-Zdejmuj GACIE!-oznajmiła władczym tonem, wskazując gestem dłoni na dolną część garderoby Izu, a sama zabrała się za zdejmowanie jego bandany czy jak to tam się zwało. Szybciutko jej to poszło, a pod spodem znajdowały się lisie uszka.
- Uszka~!- pisnęła dosyć głośno znajdując się tuż obok uszek, których nie omieszkała zmacać i wytarmosić przez dłuższą chwilkę.
-PRYSZNIC~!!!- oznajmiła, kiedy chłopak zdjął ubrania i wylała na niego butelkę tego ohydnego wina, samo szkło posyłając jednym, stanowczym i mocnym ruchem w kierunku podłogi o, która z hukiem to się rozprysnęło na miliony malutkich kawałków. Sama dziewczyna zaś śmiała się wniebogłosy, poczynając zawadiacko, tańczyć i machać kuperkiem, nucąc pod nosem jakąś melodię. Poczęła przechodzić się po bibliotece od czasu, do czasu strącając, którąś to z książek dłonią.
#6PisanieRe: Kuchnia   Kuchnia EmptyPon Wrz 16, 2019 11:22 pm


avatar
Izual
Obywatel
Join date : 08/10/2018
Liczba postów : 45
Patrzył prosto w oczy, kiedy ta go wycierała.. To było przyjemne, a on już dawno nie czuł takiego miłego dotyku. Przymrużył na chwilę oczy, gdy nagle usłyszał jej słowa.
- Nieeeeee! - nie brzmiał na przekonanego, raczej był wystraszony. - Czerwień to kolor krwiopijców! - nie miał dobrych wspomnień z tymi istotami a obecny stan działał na niego naprawdę wylewnie.
Syrena chyba naprawdę lubiła wino, bo wróciła z kolejnymi dwoma butelkami. Miał nadzieję, że dostanie jedną..
- Co?! - czerwieni dopełniły jego rumieńce, gdy ryba zaczęła go rozbierać... Zaczęły go nawiedzać grzeszne myśli.. w końcu piękna dziewczyna rozbierała go! - Chccesz mnie przel-lecieć?.. - plątał mu się język, nie wiadomo czy z alkoholu, czy z zawstydzenia.
Jednak kolejne zdarzenia nie dały mu się podniecić, albowiem wpędziły go w stan ogłuszenia. Posłusznie zdjął gacie, czując się jak ostatni debil.. Dodatkowo czuł się już totalnie nieswojo, zerkając w okno czy być może lepiej nie zwiać. Instynkt mu podpowiadał właśnie ucieczkę z siedliska wampira.
Całości dopełnił odkryte pozostałości po klątwie. Na trzeźwo by uciekł od Kalliope, jednak teraz, zlany w trzy dupy bał się co zrobić. Był bez ubrań, każdy mógł go tak zobaczyć.. Dodatkowo jej krzyki ogłuszały go skutecznie, a nerwowe lisie uszy, odwracały się w każdą stronę.
Patrzył na syrenę która w ferworze pijaństwa oblała go jeszcze bardziej. Teraz się cały kleił, i był prawie nagi..
#7PisanieRe: Kuchnia   Kuchnia EmptyPon Wrz 16, 2019 11:43 pm


Kowboj
Kowboj
Obywatel
Rada miasta
Skąd : Stary Świat
Join date : 09/07/2017
Liczba postów : 35
Wiecie co jest najgłupszą rzeczą, jaką można zrobić?
Włamywać się komuś do domu. Zwłaszcz, gdy tym kimś jest radny, który to jest wampirem.
W momencie, w którym Kalliope i Izual przekroczyli, przez okno próg czterech ścian należących do Marcusa Takato przypięcztowali swój los. Oj, i to bardzo przypieczętowali.
Z powodu stanu upojenia, w jakim się znaleźli nie mogli dostrzec, że właściciel domu urządzał sobie odpoczynek na jednym z foteli w swojej małej biblioteczce połączonej z kuchnią.
Marcus, miał taką tradycję, a raczej nawyk, że przesiadywał sobie, o różnych porach dnia, wedle poczucia, że naszłą go ochota, iż zagrzewał swój wampirzy zad na wygodnym fotelu i odpoczywam. Zakrywał twarz kapeluszem, zamykał powieki i delektował się ciszą oraz świętym spokojem, który dzisiejszego wieczora został tak brutalnie, perfidnie i bezczelnie przerwany.
Kowboj udawał, że jego w ogóle tu nie było.
Miało to za zadanie sprawdzić, cóż to włamywacze, jak już po głosach zdążył rozpoznać, kobietę i młodego mężczyznę, chyba wilkołaka, bo coś tak jakby śmierdziało sierściuchem, buszują w jego kuchni.
Jako, że nie od dzisiaj wiadomo, że wampiry miał dobry słuch, Kowboj słyszał praktycznie wszystko, co robili i co mówili oboje, kiedy tak beztrosko panoszyli się po pomieszczeniu. Niczym takie wredne, małe karaluchy. Właśnie, karaluchy.
Powoli, ostrożnie, Marcus wstał z fotela.
Z wampirzą gracją i refleksem pojawił się w kuchni.
Skorzystał z okazji, że tamta dwójka była w sztos pijana i ukrył się w cieniu. Złote ślepia obserwował poczynania Kalliope oraz Izuala. I zapewne, stałby tak jeszcze trochę, gdyby nie fakt, że syrenia dama postanowiła dobrać się do jego zapasów krwi, które tak skrupulatnie zbierał przez ostatni czas.
Mina Marcusa mówiła wszystko, ale ani jedno ani drugie nie mogło, jeszcze jej dostrzec.
Odczekał na odpowiedni moment i podszedł do nich.
Wampir był rosłym jegomościem, więc Izual i Kalliope znaleźli się w jego cieniu, który mogli bez problemu dostrzec, jeśli tylko zwrócili na niego uwagę.
-Patrzcie, jakie to paskudne karaluchy mi się tu zalęgły.- spojrzał na nich z góry, spojrzeniem, które nie wyrażało żadnych emocji, podobnie jak jego głos.
Niemniej, dało się poczuć jakąś taką mało przyjemną aurę, która biła od wampira. Niemniej, ciężko było stwierdzić, czy Kowboj był zirytowany tą całą sytuacją, czy faktycznie był z niego niesamowity stoik.
#8PisanieRe: Kuchnia   Kuchnia EmptyWto Wrz 17, 2019 2:58 pm


Kalliope
Kalliope
Obywatelka
Skąd : Ocean
Join date : 16/08/2017
Liczba postów : 103
Na wspomnienie tego, że chłopakowi czerwony kolor się nie podoba pokręciła jedynie nosem. Ehhhh co on dzisiaj ma z tymi wampirami niby ich nie lubi a sam z własnej pijackiej woli ją tutaj przyciągnął.
-Chciałbyś.- zaśmiała się oblizując usta kiedy to Izu wspomniał o tym czy syrenka chciałaby się z nim kochać. Ani jej się sniło lecz pozwoliła sobie na chwilę popatrzec na to i owo.
Nawet nie zauwazyła kiedy obok nich pojawił się Marcus,
-A ty co tu robisz? Wiesz gdzie jest stary wampir?-spytał siadając sobie wygodnie w fotelu, bo kręciło jej się w łepetynce.
#9PisanieRe: Kuchnia   Kuchnia EmptyWto Wrz 17, 2019 7:03 pm


avatar
Izual
Obywatel
Join date : 08/10/2018
Liczba postów : 45
Izual dopiero poczuł się tak jakby go pociąg po mordzie przyjechał. A takie uczucie wywołało przybycie wampira, i dopiero teraz poczuł, że jest naprawdę źle. Zamroziło go na parę dobrych chwil go zamroziło, nie wiedząc jak ma się w tej sytuacji zachować, i jak z niej co ważniejsze, wybrnąć.
Wszystko w nim krzyczało by uciekać, to normalne że się bał, jednak musiał się zebrać w sobie i ich obu obronić. A że był tak zlany, że nie myślał ani trochę logicznie, ani rozsądnie...
- Kalliope szybko! - w mgnieniu oka pociągnął koleżaneczkę za ramię, tak, że postawił ją na nogi. W końcu jako wilkołak miał na to siłę. - Musimy go polać wodą śfienconą! - przez cały czas brzmiał zupełnie poważnie i zupełnie był pewnien działania swojego planu. - No dalej, módl się! - Skierował syrenę do umywalki, co by mu tę wodę święconą zrobiła.. Jednak nie wykalkulował tego, że nie mają czasu teraz na modły, potrzebna była inna metoda.
Znowu przyciągnął ją do siebie, w końcu są w tym razem to i on jej nie zostawi.
- Albo ten.. - starał się na szybko wymyślić sposób w jakim zabijano wampiry. - OSIKANY KOŁEK! - nadal był bardzo pewny swoich słów, pomimo iż gadał totalne głupoty.
Dopiero po dłuższej chwili dotarło do niego co syrenka mówiła wcześniej..
- No przecież on jest starry! - wskazał na tego wielkoluda syrence jeszcze palcem. - Bo jesteś stary, nie? - w tej sytuacji nie wiedział już czy powinien się bać i uciekać, czy może się podjąć dyplomatycznego rozwiązania.
W razie czego zerkał co chwilę ku otwartemu oknu...
#10PisanieRe: Kuchnia   Kuchnia EmptyWto Wrz 17, 2019 7:20 pm


Kowboj
Kowboj
Obywatel
Rada miasta
Skąd : Stary Świat
Join date : 09/07/2017
Liczba postów : 35
Poaptrzył z góry, bardzo uważnie to na jedno to na drugie.
Jego wzrok nie wyrażał żadnych emocji, ale jakby go znali, to wiedzieli by, co zaraz wiekowy wampir zamierzał z nimi zrobić.
-Słowo stary, jest bardzo niekulturalnym słowem.- odparł spokojnym, ale chłodnym głosem. -Preferuję stosowanie wiekowy.- wyjaśnił.
Na słowa Izula uniósł jedną brew ku górze, zaś jego mina mówiła naprawdę wszystko.
Jakby, ktoś tak z boku popatrzył, to by zastał iście groteskowy widok.
Dlaszej wypowiedzi młodego wilkołaka nie skomentował. Nie czuł potrzeby komentowania głupot, jakie to roiły się w głowie Izuala.
Marcus nie mógł uwierzyć, że można było doprowadzić się do takiego stanu po spożyciu alkoholu. Dla niego, było to wręcz żałosne i uderzające w godność. Jednak, to nie był jego problem, na dobrą sprawę, jeśli chodziło o to, jaką opinię owa dwójka sobie wyrabiała w tym momencie.
Strzelił palcami, nadal patrząc z góry na Izuala oraz Kalliope.
Uśmiechnął się do nich, po czym przeszdł oobok, łapiąc to jedno to drugie za poły ubrań i pociągnął za sobą.
Dotachał do umywalki, z której cały czas płynęła zimna woda.
Znowu, uraczył jedno i drugie spojrzeniem, a potem wsadził, równocześnie ich łepetyny do lodowatej, gruntownej wody. Wszak, nie ma nic lepszego na orzeźwienie przy alkoholowym upojeniu, niż bardzo chłodna, przezroczysta ciecz wylana na głowę.
#11PisanieRe: Kuchnia   Kuchnia EmptyWto Wrz 17, 2019 8:17 pm


Kalliope
Kalliope
Obywatelka
Skąd : Ocean
Join date : 16/08/2017
Liczba postów : 103
May spojrzała na chłopaka zupełnie nie rozumiejąc o czym on mówi i czemu tak się boi wampirów, a sam pchał tutaj swój tyłek niczym dziecko do cukierni.
-Spokój i siad~!- mruknęła do niego pacając go znowu ramię, z taką siłą, że nogi mu się rozjechała jak szmacianej ralce, przez co klapnął na swój goły tyłek. Nie wspominając o tym, że nawet nie wiedziała, o co mu chodzi z tą święconą wodą modlitwa i innymi takimi rzeczami.
-No dobrze.-potaknęła na stwierdzenie wampira odnośnie do jego wieku i kolejne swoje słowa skierowała do Izu. -No ten jest wiekowym wampirem, a tamten jest bardzo bardzo wiekowym wiekowym wampirem.-stwierdziła oburzona. Zaraz jednak wampir chwycił ich za głowy i wsadził pod zimną wodą. Jeśli myślał, że to ocuci i otrzeźwi syrenę, która pływa w zimnych wodach to był w błędzie. Kiedy więc tylko wyciągnęła głowę spod wody nadal była tak samo pijana, jak chwilkę wcześniej.
-Marcus, a ty znasz starego starego wampira?-spytała.
#12PisanieRe: Kuchnia   Kuchnia EmptyWto Wrz 17, 2019 8:37 pm


avatar
Izual
Obywatel
Join date : 08/10/2018
Liczba postów : 45
Izual jednak bardzo źle znosił spotkanie z zimną wodą. Już po chwili zaczął się trząść jak osika, z zimna która ona powodowała. A trzeba pamiętać, że już wcześniej był odarty z łachów i oblany przez syrenę. Tak więc teraz boleśnie odczuwał tego skutki.
Czuł się też wybitnie źle z tak zakłóconym trybem oddychania. Sam chorował na astmę, a nie trzeba było chyba wspominać, że żadnych leków nie przyjmował a i nie leczył się w żaden sposób. Jednak zamiast skupić się na oddechu...
- Przeprszaprzepraszpaszam! - mówił dość niewyraźnie jednak po tym oświadczeniu już nic więcej nie powiedział, starając się jednak przeczekać najgorsze. Co prawda zasłużył na to jednak już wiedział, że następne parę dni, będzie raczej wybitnie niekorzystne dla niego.. Plus tego wszystkiego był taki, że niemal natychmiast wytrzeźwiał. Jednak co z tego skoro i tak już nie odwróci tego co zrobili. Miał tylko nadzieję, że jak ogarną ten syf, to pozwoli mu odejść do siebie. Naprawdę błagał w myślach o to by móc stąd uciec. I oczywiście jednym słuchem nasłuchiwał ich oboju. Czyżby jednak się nie zrozumieli z tym starym wampirem?
#13PisanieRe: Kuchnia   Kuchnia EmptyWto Paź 08, 2019 10:57 pm


Kowboj
Kowboj
Obywatel
Rada miasta
Skąd : Stary Świat
Join date : 09/07/2017
Liczba postów : 35
-Napytaliście sobie kłopotów.- skwitował krótko, odciągając jedno i drugie od kranu.-Włamaliście się do domu radnego, narobiliście szkód. Powinienem wezwać straż.- puścił Izuala i Kalliope, patrząc na nich z góry. -Nie wykręcicie się tak łatwo z tego. - skrzyżował ręce na wysokości klatki piersiowej.
Złote oczy wampira lustrowały, naprzeminnie to młodzika to młódkę.
-Znam wiele starych wampirów, ale teraz macie naprawdę inny, gorszy problem niż szukanie wiekowego wampira.- nadal ich obserwował.-Macie pięć minut na to, żeby wymyślić, jak mnie przekonać, żebym nie zgłaszał włamania do domu radnego, za co grozi więzienie.- nie żartował.
Mówił poważnie.
Mimo, że Izual i Kalliope uznali to za dobry pomysł, to było to największa głupota jaką mogli zrobić. A jeszcze, byli pod wpływem alkoholu, to już w ogóle.
Marcus, nadal nie dowierzał w to, co widział przed swoimi oczami.
-Jak można być tak głupim, co?- wyprostował się jeszcze bardziej wyczekując decyzji i pomysłów przyłapanych na gorącym uczynku.
#14PisanieRe: Kuchnia   Kuchnia EmptyPią Paź 11, 2019 8:47 pm


Kalliope
Kalliope
Obywatelka
Skąd : Ocean
Join date : 16/08/2017
Liczba postów : 103
Syrenka spojrzała na wampira wpół nieprzytomnym wzrokiem kiedy mówił do nich tak ważne rzeczy. Dziewczyna nie miała najmniejszego zamiaru się tym przejmowac było jej zbyt wesoło.
-Nikt się nigdzie, nie włamywał.- stwierdziła teatralnie grożąc mu paluszkiem.
-Ohh... masz w domu straż?- spytała robiąc wielkie oczy. - Jesteś księciem?-spytała. - A gdzie masz koronę?- dodała po chwili szukając tego przedmiotu na głowie mężczyzny, po chwili jednak musiała dalej słuchać o tym, że mają się z tego wytłumaczyć.
- To jakieś nieporozumienie on mnie tu przyciągnął, bo myślał, że jesteś najstarszym wampirem, więc skoro znasz dużą ilość wampirów, to może pomożesz nam takiego poszukać?- stwierdziła przemykując ślinę i po chwili dalej kontynuując. -On jest taki stary ale elegancki i dostojny... więc w sumie musi być starszym wampirem gdzieś wysoko postawionym.- mruknęła
#15PisanieRe: Kuchnia   Kuchnia EmptyPią Paź 11, 2019 9:09 pm


avatar
Izual
Obywatel
Join date : 08/10/2018
Liczba postów : 45
Sytuacja nie wydawała się zbyt przychylna dla ich obu. Jednak Kalliope mogła sobie przyflircić do tego starego grzyba, a on nie mógł. Tzn mógł, ale oczywiście, że tego nie zrobi.
Jednak pomimo tego, że wampir groził mu więzieniem, to się tym nie przejął. Więzienie miało dach nad głową, więc gdyby przyszło mu tam mieszkać.. Na początku było by źle, ale z czasem przyzwyczaił by się.
- Ile wynoszą szkody? - był w stanie oddać mu jakieś cenniejsze łupy z kradzieży kieszonkowej, ale na chwile obecną chciał się po prostu stąd oddalić. Miał stanowczo dość tego grzyba, męczyła go ta cała sytuacja. Pomimo alkoholu we krwi, nie czuł się już aż tak zrąbany, a jego zirytowanie tym wszystkim dało się bardzo łatwo poznać po uszach, których nie miał nawet jak schować.
- Zapłacę ci za szkody, nawet dam więcej. Pasuje? - wciąż nie patrzył w oczy żadnemu z nich.
#16PisanieRe: Kuchnia   Kuchnia EmptyPią Paź 11, 2019 10:09 pm


Kowboj
Kowboj
Obywatel
Rada miasta
Skąd : Stary Świat
Join date : 09/07/2017
Liczba postów : 35
-Włamaliście się do mojego domu.- skinieniem głowy pokazał na miejsce, z którego przyszli.-Ciekawe, kto za to zapłaci i posprząta.- uniósł jedną brew ku góze.-Księciem?- Marcusa słowa Kallipe rozbawiły, więc jego basowy przyjazny śmiech rozszedł się po pomieszczeniu.
Spojrzał na kobietę kiwają głową na boki.
-Znam tylko jednego najstarszego wampira. I radzę wam go nie szukać, bo sobie napytacie biedy, dzieciaki.- odparł przyjaznym głosem.-Sam was znajdzie, jeśli zajdzie taka potrzeba.- poprawił kapelusz.
Na samą myśl o Kainie, to, aż jego ciarki przeszły.
Mimo, że sam był wekowym wampirem, to jednak Ojca wszystkich krwiopijców się obawiał. Zwłaszca, że ten potrafił wtrącać się w życie swojego potomstwa czy tego chciały czy też nie. I Kowboj już się o tym, kilka razy boleśnie przekonał.
Złote spojrzenie przeniósł na Izuala, który to się odezwał.
-Nie wypłacisz się do końca życia, chłopcze.- odparł poważnie, z miną nie wyrażającą żadnych emocji.
Zatem, Izual nie mógł być pewien, czy Marcus sobie z niego teraz żartuje, czy faktycznie było jak mówił.
-Bardzo niekulturalne z twojej strony nie patrzeć rozmówcy w oczy. - skarcił chłopaka widząc, że ten unika jego wzroku jak ognia.-Bardzo nie, bardzo. Zwłaszcza, że się rozmawia z dużo starszym od siebie.-dodał jeszcze po krótkiej chwili.
#17PisanieRe: Kuchnia   Kuchnia EmptyPią Paź 11, 2019 11:56 pm


Kalliope
Kalliope
Obywatelka
Skąd : Ocean
Join date : 16/08/2017
Liczba postów : 103
Spojrzała na to miejsce. - Myślisz, że dwoje pijanych osób miało na tyle rozumu w głowie, by przejść płot, przemknąć się pomiędzy dwoma psami, że te nie warknęły nawet i do tego otworzyć drzwi hmmmm....-mruknęła i po chwili śmiała się z wampirem.

-To dobrze, że go znasz, to nas do niego zaprowadzisz. Mam interes do niego i to bardzo poważny i się znamy. A to nie moja wina, że ten pomylił tamtego wiekowego wampira, z tobą.-pozwoliła sobie zlustrować wampira od góry do dołu. - Ehhh...- mruknęła i spojrzała na chłopaka. - Jak mogłeś pomylić tego wiekowego wampira z tym niedorastającym mu do pięt wypierdkiem!- warknęła zdenerwowana do Izu. Wpakowąła się ponownie do fotela i słuchała tego co ma dalej do powiedzenia.

-Ej nie krzycz na Izu~!-mruknęła na wampira, kiedy ten unosił się i krzyczał na jej kolegę.
#18PisanieRe: Kuchnia   Kuchnia EmptySob Paź 12, 2019 10:02 am


avatar
Izual
Obywatel
Join date : 08/10/2018
Liczba postów : 45
- Mogę pokryć szkody z oszczędności jakie mam, ale to Kalli, zrobiła taki burdelarz. - zaznaczył. Poza samym włamaniem on zachowywał się grzecznie. - Ona sprząta. - wyszeptał na tyle cicho by tylko ten stary grzyb Marcus mógł to usłyszeć.
Pozwolił sobie na chwilę przemyśleń, skoro to nie był ten wampir, to kogo ona szukała? Sam z tym alkoholem we krwi nie mógł sobie przypomnieć, ale też i chyba nie znał więcej starych wampirów. I nawet nie miał po co znać, nie jego kręg zainteresowań.
- To trudno, to nie pierwsze kłopoty w jakie się wjebałem. - widać było, że alkohol wciąż trzymał go w swoich ryzach, ale z drugiej strony.. Skąd pewność czy nie odpowiedziałby tak na trzeźwo? - To musieliśmy zostać inaczej wychowani.
Cała akcja sprawiła, że był wszystkim zirytowany, ale to też była oczywiście zasługa piwa jakie wypili.
Warknął w stronę Kalliope bardzo nieprzyjemnie, tym razem jednak patrząc jej prosto w oczy.
- Nie wymieniłaś jego imienia, więc nie dziw się, że ludzie nie czytają ci w myślach. - być może to było tylko jego urojenie, ale czuł się niesprawiedliwie traktowany przez nią.
Gdy znowu to syrena warknęła na niego, zaczął marszczyć nos, również pozdrawiając kolejnym ostrym warknięciem. - To trzeba było bardziej sprecyzować kogo się szukało! Sam epitet "stary", nie daje ci wystarczającego opisu kogo szukasz! Myślałem, że chodzi ci o radnego, bo jest wampirem z którym logicznie mogłaś mieć wcześniej jakieś sprawy. Poza tym nie znam wielu wampirów. - resztę już dopowiedział nieco spokojniej, ale gdy tylko skończył mówić odwrócił się do obydwóch tyłem, wkurwiony na oboje. Nie było to najrozsądniejsze posunięcie, jednak wolał o stokroć by wzięli go za buca, niż żeby jeszcze bardziej się wkurwił i przestał nad sobą panować..
#19PisanieRe: Kuchnia   Kuchnia EmptyPią Lis 01, 2019 1:10 pm


Kowboj
Kowboj
Obywatel
Rada miasta
Skąd : Stary Świat
Join date : 09/07/2017
Liczba postów : 35
Twarz wampira nie wyrażała żadnych emocji. Mimo, że w środku zastanawiał się nad czym, aby Izual i Kalliope są takimi idiotami czy po prostu nadużyli mocnego trunku, który odebrał im sposobność logicznego myślenia.
Mało tego, im dłużej ich słuchał, tym bardziej dochodził do wniosku, że całą ta sytuacja jest tak absurdalna, że znalazł tylko jedno jej rozwiązanie. Oczywiście, jaknajbardziej korzystne dla niego.
Kalliope nie pomagała sobie tym, że zaczynała obrażać Radnego. To nie było mądre, nie ważne czy alkohol krążył w jej ogranizmie czy też nie. Marcus, nie był zwykłym obywatelem, do którego mogła sobie w taki sposób pyskować. I dla jej dobra, żeby lepiej się uspokoiła, bo wampir, może i posiadał sporą dozę cierpliwości, ale jak u każdego kiedyś się ona kończyła.
-Pomyślmy...-zaczął Marcus i począł liczyć na palcach.-Umyślne włamanie, zniszczenie mienia, kradzież daje nam około pięciu lat pozbawienia wolności.- złote ślepia wampira lustrowały uważnie paluchy, na których liczył. -Brak szacunku wobec Radnego pozbawienie wolności na trzy lata,jeśli sędzia będzie łaskawy oraz publiczna chłosta. - spojrzał beznamiętnie na Izuala oraz Kalliope.-I oczywiście nota w aktach personalnych do końca życia. - spokojnie wyjął z zewnętrznej kieszeni kurtki magiczną kulę do komunikacji.
Przyjrzał się jej uważnie, po czym uniósł dłoń na wysokość twarzy.
-Ciekawe, cóż to porabia o tej porze pan Canthe. Zapewne śpi, a jak wiadomo nikt nie lubi, kiedy ktoś nas budzi w środku nocy. Och, chyba, że się jest wampirem. Wtedy, to zupełnie inna sprawa, ale o ile mi wiadomo pan Canthe Dzieckiem Nocy nie jest. - magiczna kula zaczynała delikatnie migotać.
Nie od dzisiaj było wiadomo, że Kowboj i Carmel nie przepadali za sobą. Dlatego, Marcus doskonale wiedział, że jeśli zadzwoni do niego o tej porze i zrobi mu pobudkę, to pojawi się w jego domu z wielkim hukiem. I wampir, był gotów to znieść, byle mieć święty spokój od tej hałaśliwej dwójki.
Ach, czego to się nie robi dla spokoju, czyż nie?
#20PisanieRe: Kuchnia   Kuchnia EmptySro Kwi 01, 2020 11:53 pm


Bajarz
Bajarz
Administracja
Administrator
Join date : 24/04/2017
Liczba postów : 192
Podsumowanie


Nigdy nie jest, tak, że nikt nic nie widzi.
Tym razem, też tak było. Wioska nie była opustoszała, wręcz przeciwnie. Mieszkało w niej na tyle istot, że ktoś zauważył, a może i nawet usłyszał włamanie na posiadłość Marcusa. Wystarczyło czasu na tyle, żeby konfident zaalarmował straż. Ci, zjawili się niecałe pół godziny po tym, jak Izual oraz Kalliope dokonali bezprawnego wejścia na cudzą posesję.

Nim Marcus zdążył jakoś ugadać się z włamywaczami, już straż pukała do jego domostwa. I nawet, jak chciał, aby ułaskawiono jedno i drugiego. Nic nie pomogło. Prawo to prawo. Izual i Kalliope zostali zabrani na komisariat. Na potocznie zwany dołek. Chociaż bardziej, izbę wytrzeźwień. Jedno i drugie spożywało alkohol, więc musieli wytrzeźwieć. Następnego dnia spotkało ich przesłuchanie. Syrena oraz wilkołak zostali zamknięci na kilkanaście dni więzienia. Dziewczyna, opłaciła sama za siebie niedużą kaucję, zaś chłopak...cóż. Bycie biedakiem, nie było w tym momencie czymś dobrym. Jednak, znalazł się tajemniczy ktoś, kto uiścił odpowiednią sumę za Izuala. Nie dane jednak, było chłopakowi, dowiedzieć się, jeszcze kim był tajemniczy darczyńca. W małym liściku jakim otrzymał, wychodząc z więzienia, zostało napisane, że został opłacony, bo przyjaźni się z Avenathem. To była jedyna wskazówka, którą mógł wykorzystać, aby odszukać miłosiernego.

Kalliope zaś, zniknęła. Powiadało się, że to przez sumę jaką musiała uiścić, aby wyjść na wolność. Chodziło o zarobek. Chcąc nadrobić, finansowo straty, podobno przeniosła się z hodowlą w bardziej dochodowe miejsce.

Marcus, cóż nie pozostało mu nic innego jak wezwać ekipę do pomocy w naprawieniu strat. Nadal, nie potrafił uwierzyć, że takie dwie niewinne istoty, mogły narobić tyle szkód w jego domostwie.
#21PisanieRe: Kuchnia   Kuchnia Empty



Sponsored content
Powrót do góry Go down
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Crystal Empire :: 

Obrzeża

na skraju i jeszcze dalej

 :: The Settlement Silent Wind :: Dom Marcusa
-
Wymiana
Opisy przedstawiające uniwersum świata zostały stworzone przez Administrację Crystal Empire oraz Użytkowników pomagających przy tworzeniu forum, na podstawie pomysłów własnych oraz inspiracji różnymi źródłami, zabrania się ich kopiowania. Stronę graficznąwykonała Przyczajona Grafika z grupy Monochrome Layouts z pomocą kodów własnych lub w inspiracji kodami znalezionych w różnych miejscach. Za pomoc dziękujemyMoe - Yuriee. Większość obrazów pojawiających się na forum pochodzi ze strony Pexels oraz Unsplash i należą do ich twórców..
Raashtram PBF