Share |  Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
#1PisanieTezzeret   Sro Sie 22, 2018 7:22 pm


avatar
Obywatel
Skąd : Zupriora
Join date : 09/08/2018
Liczba postów : 8

Statystyki
Życie:
440/440  (440/440)
Mana:
300/300  (300/300)
Pancerz:
0/0  (0/0)
Zobacz profil autora
Imię i Nazwisko

Pełne imię i nazwisko: Orochi Kage "Tezzeret"
Wiek 35
Rasa Człowiek
Pierwiastek Magiczny Powietrze/Ciemność
Dom Magiczny Powietrze
Znamię Magiczne Kruk
Grupa Obywatel
Zawód Szpieg
Pochodzenie Zuproira
Aktualne miejsce zamieszkania Larnwick
Czary

Krok cienia
Płaszcz mroku
Cieniste pióro
Widzenie w ceimności
Specjalizacje

Cichy chód
Skrytobójstwo
Skradanie
Szybka śmierć
Umiejętności

Ukrywanie
Przekonywanie
Walka wręcz
Skradanie
Fobie/Choroby

Lekki światłowstręt
Skrzywiona empatia
Paranoja
Albinizm
Osobowość postaci
Od najmłodszych lat wpajano mi że honor jest najwyższą wartością ducha, szacunek walorem charakteru, tak twierdzili rodzice, tak twierdzili nauczyciele tak twierdzili przełożeni i oficerowie. Przez długi czas w to wierzyłem, chyba wewnątrz nadal wierzę. Jednak życie przekonało mnie że honor zamyka wiele dróg, zwłaszcza te co zabawniejsze.
Ludzie okazali się nie tak godni szacunku, pogarda o wiele częściej wystarcza. Mimo wszystko mam swój kodeks postępowania, choć wielu nijak nie nazwałaby go "honorowym". Nic bardziej mylnego, honor jest w celu a nie w drodze do celu. Nóż w ciemności jest tak samo skuteczny jak wyzwanie na pojedynek albo oskarżenie sądowe, tylko szybszy, czystszy i przyciągający mniej uwagi.
Tak samo z ludźmi, prawdomówność jest oczywiście "niezaprzeczalną cnotą" ale czasami warto coś przemilczeć, co dopowiedzieć od siebie, żeby osiągnąć zamierzony efekt.
Każdy przedstawiciel ras rozumnych jest kuriozum samym w sobie, tyle osobowości, tyle charakterów. Ale każdy ma swoje granice, i nie ma nic zabawniejszego niż naruszenie tej granicy i cofnięcie się tylko by przekazać jedną wiadomość "wiesz dobrze że bez trudu mogę ją złamać"
Nie mogę przepuścić okazji by nieco nie poirytować ludzi dookoła, kiedy są wyprowadzeni z równowagi o wiele łatwiej się od nich czegoś dowiedzieć, tak często tracą nad sobą panowanie. Do rzeczywistości podchodzę w dość lekki i zdystansowany sposób, zbyt dużo poważnych rzeczy widziałem i zrobiłem żeby wszystko traktować z pełną powagą. W końcu czym jest życie bez odrobiny rozrywki?
Uwielbiam obserwować świat dookoła mnie, miriady bodźców z każdej strony, stukot butów po bruku, zapach perfum przechodzącej obok kobiety, szmer liści poruszonych wiatrem, nie wiem dlaczego nikt się tym nie zachwyca, może ludziom to wszystko jedno?
Wygląd postaci
Orochi jest standardowego wzrostu, mniej więcej 180cm, ma szczupłą sylwetkę, nie wygląda na wychudzonego, mimo lat spędzonych na ulicy. Co dziwne nie posiada typowej dla innych przedstawicieli swojej nacji oliwkowej skóry, jego własna jest biała, niemal mlecznobiała. Ma podłużną ostrą twarz, z wysokimi i wyraźnie zaznaczonymi kościami policzkowymi, do spółki z prostym przylegającym nosem i skośnymi bladożółtymi oczami sprawia lekko ptasie wrażenie, obrazu dopełniają ciasno przylegające do czaszki uszy, i białe włosy przycięte tuż nad ramionami. Na prawym policzku ma podłużną bliznę po dawnej ranie nożem Szeroki w barach nie jest, w ogóle trudno powiedzieć czy pod luźnym szarym ubraniem są jakieś mięśnie, i tak ma być, mięśnie są zbite tuż przy kościach, mocne, mimo że często niewidoczne. Na całych plecach rozpościera się wizerunek atakującego kruka,  z perspektywy ofiary, skrzydła od barku do barku, głowa na samym środku pleców, oczy kruka zdają się świecić fioletowym światłem kiedy korzysta z magii. Służy i jako ozdoba i jako symbol rozpoznawczy wszystkich członków rodziny Kage. Cały korpus jest zbudowany na podobnym schemacie, szczupły, nie sprawiający zatrważającego wrażenia, w sumie nie sprawia żadnego wrażenia, gdyby tak się zastanowić to wygląda jak ktoś kogo się pomija wzrokiem, przydatna cecha w slumsach, przydatna w mieście, przydatna w sumie wszędzie, no może nie kiedy chce się zwrócić uwagę płci przeciwnej, ale coś za coś. Niże znajdują się wąskie biodra i wyrobione pośladki, pewnie by przyciągnęły kilka niewieścich spojrzeń gdyby nie maskujące sylwetkę odzienie. Najczęściej nosi wyżej wspomniane luźne szare odzienie składające się z płóciennej koszuli z krótkimi rękawami i kamizelki, z dwoma kieszeniami na wysokości klatki piersiowej. Na przedramionach często nosi skórzane karwasze w których ukrywa mały arsenał noży do rzucania i stalową linkę oraz  materiałowych spodni z dodatkowymi kieszeniami na udach wpuszczone w mocne skórzane buty za kostkę, przy pasku zawsze wisi przypięty na plecach krótki nóż typu tanto.
Znajome osoby

  Hidori Kage Siostra/Szpieg/Żyje
 
Właściwie to przyszywana siostra, razem wstępowaliśmy w szeregi Kruków, razem przeszliśmy szkolenie, była moim najlepszym wsparciem, najlepszą przyjaciółką, szkoda że została w Zuproirze, może kiedyś też przyjedzie do Larnwick

  Maverick Voss Brak/Barman/Żyje
 
Pierwsza twarz jaką zapamiętałem po przyjeździe, właściciel niewielkiego zajazdu na obrzeżach miasta "Pod skośnymi drzwiami", dał mi robotę i miejsce do zamieszkania zanim się ogarnąłem jak tu żyć, mimo że pracuję już gdzie indziej to nadal mieszkam u tego starego(45, hehe) szachraja.

Historia
W młodości mieszkałem w slumsach stolicy Zupriory, urodziłem się w rodzinie szlacheckiej która popadła w długi i niełaskę. Moje pierwotne imię brzmiało Asaru Ishimada.
Ojciec pracował jako wysokiej rangi urzędnik odpowiedzialny za logistykę żywności, obrósł w piórka i kiedy uzyskał tajemniczą propozycję nie do odrzucenia, uznał że może sobie pozwolić żeby ją olać. Właściwie z dnia na dzień spokojny urząd zmienił się w piekło, problemy wyskakiwały jak grzyby po deszczu, cały system prawie się walił, do uszu władzy doszedł szept że to wina skorumpowanego urzędnika, w trakcie śledztwa i przeszukania domu znalazło się kilka nadmiarowych mieszków złota i podpisane pismem ojca papiery udowadniające sprzeniewierzenie towaru. Oczywiście wylądowaliśmy na bruku
Rodzice nadal mieli mentalność szlachty, nie chcieli parać się "niegodnymi" ich pracami, nie przyjmowali pomocy sąsiadów. Zaczęliśmy przymierać głodem. Chcąc nie chcąc, musiałem zacząć kraść. Przez chwilę wychodziło, nagle mieliśmy co jeść, mieliśmy jak przetrwać. Rodzinka była na tyle sceptyczne podejście do moich metod utrzymania ze mnie wydziedziczyli, i tak oto skończyłem na bruku w wieku 14 lat. Potem przez chyba 2 lata łaziłem od przytułka do przytułka, brałem się każdej pracy jaką dali, w sumie wszystkiego przez prace w magazynie po okradanie poborców podatkowych. Niestety przyciągnąłem uwagę jakiegoś większego gangu, i pewnej nocy zamiast na naiwnego przechodnia natknąłem się na kilku zbirów którzy dosadnie mi wyjaśnili jak wygląda "prawo podziemia" w mieście. No i tak dostałem się do organizacji przestępczej, pobity, sponiewierany,i w głębokiej du...ekhm, no trudnej sytuacji. Jedna dobra zmiana, okazało się że jak się wie co się robi, wykonuje polecenia, i ogólnie wykazuje kompetencją to ta cała zorganizowana przestępczość nie est taka zła. W 3 lata udało mi się ze śmiecia dojść do pozycji znanego złodzieja do wynajęcia, i co tu się oszukiwać najemnego zabójcy.
W czasie mojej "kariery" poznałem Yui, moją przyszywaną siostrę, trafiła do nas mniej więcej w tym samym czasie, i w sumie w taki sam sposób. Nawiązała się miedzy nami nić porozumienia, wile razem przeszliśmy, nie jeden raz nawzajem wyciągaliśmy się z paki. Wedle Zuprioriańskich standardów cudna dziewczyna, wysoka, szczupła, cudowne smolisto-czarne, długie włosy, i te wielkie niebieskie oczy. Gdyby nie to że za długo i za dobrze ją znam to pewnie sam bym się zabujał. Ale ja się w tę pułapkę nie pcham, życie mi jeszcze miłe. Razem zaszliśmy wysoko w hierarchii "Szczurów" jak nazywano ten gang. Kiedy miałem 20 lat, podczas nocnego wypadu dosłownie ze ściany wyłonił się człowiek, blady, z długimi czarnymi włosami, miał wąską twarz, zaciśnięte usta i złote oczy przypominające ptasie. Odziany był w workowate ciemnoszare spodnie, na ramionach miał płaszcz na oko wykonany z czarnych piór, nie widziałem broni, coś mi mówiło że jej nie potrzebuje. To ostatnie co pamiętam z tamtej nocy. Przebudziłem się w sali jadalnej, w nieznanym domu, w nieznanym miejscu. Widać było że to nadal Zupriora, konstrukcja podobna do naszych, tylko mocniejsza, pamiętam że na ścianach przewijał się motyw kruka, niemal wydawało się jakby leciał. Przede mną znajdował się stolik, na nim zaparzona herbata i dwa kubki, po drugiej strony siedział ten dziwny człowiek.Przez chwile nie wiedziałem co robić, najwyraźniej na coś czekał. Siedzieliśmy tak jakiś czas. W końcu nie mogąc znieść napięcia, nalałem mu herbaty, potem sobie. Wtedy zaczął mówić. Nazywał się Ooge Kage, i jak się dowiedziałem był "ambasadorem" Kruków, organizacji bezpieczeństwa wewnętrznego Zupriory. Podobno z uwagi na moje umiejętności, dostąpiłem zaszczytu otrzymania zaproszenia na rozmowę. Nieco dziwne to było zaproszenie co prawda, ale jakoś nie mogłem się zmusić żeby mu to powiedzieć. Dostałem opcję żeby do nich dołączyć i zamiast okradać pijaczków w slumsach wykorzystać swoje zdolności do czegoś co będzie miało znaczenie.Lekko w tym momencie odpadłem. Jak to, miałem zostać agentem jakiejś organizacji, porzucić całe swoje życie, znajomych, pozycję, Yui? Nagle usłyszałem gdzieś obok znajomy głos, głos swojej siostry. Zerwałem się na równe nogi, w swojej głowie chciałem się znaleźć obok niej, coś w środku kliknęło i poczułem jak się przenoszę, widziałem jak przemieszczam się poprzez cienie do drugiego pomieszczenia, wynurzam się z mroku pod sufitem. Plus dla mnie, żeczywiście to była Yui, minus, byłem kilka metrów nad ziemią i najwyraźniej nie miałem oparcia, tak więc przeleciałem przez pokój i wyrżnąłem o ścianę z pełnym impetem. Z ziemi zobaczyłem jak Ooge wynurza się ze ściany, po czym pogardliwie prychnął na mój widok. Wygramoliłem się do wyprostowanej pozycji.Yui siedziała przy niemal identycznym stole jak ten przy jakim ja się obudziłem, miała na sobie ciemnoszarą szatę przypominającą mundur, z wizerunkiem kruka na ramieniu. Z promiennym uśmiechem zapytała "O, ciebie też zgarnęli?". Powiedzmy ze mnie przekonali.
Straciłem swoje imię, swoją tożsamość, od tej pory jestem Orochi Kage. Yui też dostałą nowe imię, Chidori Kage. Jak się okazało "Kage" to jednocześnie określenie przynależności jak i nazwisko rodowe, od teraz mieliśmy nową rodzinę.
Następne 10 lat spędziłem na intensywnym szkoleniu fizycznym, psychicznym, i magicznym. Jak się okazało i ja i Chidori mieliśmy talent do magii cieni, co tez jest wymagane by zostać Krukiem. Nauczono nas wiele, sztuki perswazji, kamuflażu, tropienia, walki wręcz, magii mroku. Nie wszystkie nauki były przyjemne ani łatwe, samo przystosowanie się do korzystania z darów cieni zajęło nam przynajmniej rok. Nawet nie wiecie jak trudno wymierzyć skok poprzez cienie jak nie wiesz co jest po drugiej stronie ściany.
W trakcie szkolenia poznaliśmy sporo innych Kruków, Karasu jest najlepszym zabójcą jakiego widziałem, jeszcze nie słyszałem by ktoś przeżył spotkanie z nim w cztery oczy, Poki, była zwariowaną dziewczyną, ale za to nikt tak nie żonglował ostrzami jak ona. Hisomu mnie przerażał,obie ręce obandażowane, widocznie powykręcane, twarz zawsze ukryta. Jednak najlepszym z nas zawsze był "Pan Kruków" inaczej zwany Ministrem Cieni. gdybym miał coś o nim powiedzieć to że niemożliwe jest nieokazanie mu szacunku, otacza go aura władczości której nie sposób się oprzeć.
W momencie ukończenia szkolenia zaczęliśmy pracę jako ukryci strażnicy Zupriory, strzegliśmy cesarstwa przed tymi co próbowali je złamać od wewnątrz i od zewnątrz, tłamsiliśmy spiski zanim zdołały wykiełkować, tłumiliśmy niepokoje społeczne zanim powstały, pozbywaliśmy się wrogów Władcy zanim się dowiedzieli że sprawiają zagrożenie tronowi. Zrozumiałem dlaczego ludzie tak bardzo boją się czarnoskrzydłych ptaków.Skrzydeł kruka lęka się każdy, nie wiadomo kiedy uderza w twoim kierunku. Teraz moje rozkazy posłały mnie do Larnwick, nie wiem po co, nie wiem dlaczego. Nie muszę wiedzieć.
Żyję w mieście już któryś rok, nadal fascynuje mnie mnogość istot tutaj żyjących, tutejsze prawa i zwyczaje. Tyle jest do poznania, tyle do zobaczenia.Udało mi się dostać do sił porządkowych pod przewodnictwem niejakiego Caramela, sukinsyn jakich mało. Teraz robię jako zwykły krawężnik ale kto wie jak daleko zajdę.
Kod stworzony przez Disney; Dostosowany do stylu forum przez Noritoshiego


Ostatnio zmieniony przez Tezzeret dnia Sro Paź 17, 2018 1:05 am, w całości zmieniany 9 razy
#2PisanieRe: Tezzeret   Sob Sie 25, 2018 10:51 pm


avatar
Administracja
Administrator
Join date : 24/04/2017
Liczba postów : 150
Zobacz profil autora
Witaj na Crystal Empire! Miło nam, że zawitałeś na forum!

- Tak jak rozmawialiśmy, czekam na rozpiskę działania czarów. Najlepiej podeślij w wiadomości prywatnej. (wzór znajdziesz tutaj: http://crystalempire.forumpolish.com/t418-kody)

- Nie do końca jestem w stanie rozszyfrować charakter postaci. Z jednej strony, zostało wspomniane, że Twoja postać ma wpojone czym jest honor, ale zaraz kawałek dalej, że się do tego nie stosuje, bo przekonała się, że ten jest nic nie wart. Domyślać się mogę tylko, o co chodziło, ale nie wiem czy wiesz, ale jeśli ktoś od małego ma wpojone pewne zachowania, to nawet mimo traumatycznych przeżyć to zawsze będzie gdzieś tam utkwione w podświadomości. To tak jest tak głęboko zakorzenione w psychice, że często też staje się czymś w rodzaju odruchu bezwarunkowego.
Nie do końca także, zgodzę się ze stwierdzeniem, że zirytowany człowiek powie Ci to, co chcesz usłyszeć. Zdarzają się przypadki, że ktoś pod wpływem irytacji celowo wprowadzi Cię w błąd kierowany chęcią dopieczenia Ci, za to, że go np. nie szanujesz.
Owszem, granice można złamać, ale trzeba się liczyć z konsekwencjami, zarówno negatywnymi jak i pozytywnymi. Czy Twoja postać jest tego świadoma? Świadoma tego, co będzie wynikało z przekroczenia granicy? Mam tu też na myśli pewną śmierć.
Tak nie pasuje mi tutaj lekkie podejście Twojej postaci do otaczającego świata. Powód jaki podałeś, a mianowicie to, że widziała zbyt dużo poważnych rzeczy, nie do końca wpływa na to, w jaki sposób ktoś podchodzi do życia. Wiem to po sobie. Z mojego punktu widzenia wygląda to tak: Twoja postać to zwyczajny kpiarz ze wszystkiego co tak naprawdę ją otacza, więc zaczyna się mi robić zgrzyt w dalej części opis charakteru. Mam na myśli moment tego, jak postać zachwyca się otaczającą przyrodą. Trochę to połączenie filozofa i romantyka w jednym. Ciekawy motyw, ale jak pisałam wyżej, nieco gryzie się z wspomnianym wcześniej podejściem. Chyba, że miało to być zamierzonym efektem.

- Czy Twoja postać jest albinosem czy może choruje na jakąś rzadką chorobę tj. bielactwo czy może to sprawka magii, to jaki odcień ma jego skóra?
- Nie mogę się doczytać, gdzie jest dokładniejszy opis znamienia magicznego. Znalazłam tylko ten, przynależności do Kruków. (Przypominam, znamię magiczne zwane tatuażem niekiedy, nie jest tym samym co zwykły tatuaż. To dwie różne rzeczy).

- Chciałabym przeczytać, jak to się stało, że rodzina Twojej postaci popadła w długi. Trzeba nie lada "talentu", żeby sięgnąć dna z tak wysokiej pozycji.
- W końcu musieli zacząć pracować, czy tego chcieli czy nie. Podatki musieli płacić, a za nie płacenie podatków idzie się do więzienia lub do ciężkich prac, a w ostateczności do niewoli, aby odpracować dług jaki powstał za nie płacenie podatków.
- Za co go wydziedziczyli? Za to, że kradł i przynosił jedzenie? Proponuję podać jakiś inny powód np. przypadkowe zabicie kogoś, kogo chciał okraść. Niby banalny pomysł, a jakże skuteczny.
-Jeśli chcesz dostać się do organizacji przestępczej, to już wcześniej musieli obserwować Twoją postać. Gangi bardzo nie lubią, kiedy pojawia się jakaś szara myszka, która tylko przeszkadza to bardzo szybko się gryzonia pozbywają. Nie koniecznie przy pomocy trutki na gryzonie. Poza tym, dziecko, które ma 16 lat nie zostałoby od tak wtajemniczone w działalność gangu. Taki towar, nawet w Nowym Świecie może zostać sprzedany za sporą sumkę.
- Widzę nawiązanie do jakiejś organizacji, która mocno uderza w świat przedstawiony, a raczej jego część- dokładnie jedno z państw. Trzeba było mnie poinformować dużo wcześniej, czy może taka organizacja powstać. Nie widzę problemu, aby stworzyć taką, ale trzeba mnie uprzedzać. Jakby nie patrzeć muszę wtedy, pewne elementy nieco zmienić, jeśli jest taka możliwość. W innym przypadku czasami muszę odmówić. Masz jednak szczęście, bo państwa do końca nie mają jeszcze rozpiski, więc chciałabym zobaczyć opis tej organizacji. (początki jej powstania czyli czemu powstała, jaki ma cel, kto ją stworzył i skąd wzięli środki na rozwój, kto nią rządzi/kieruje, ilu ma członków, gdzie mieści się siedziba, jak działa czyli wszystkie najważniejsze informacje, które potem muszą trafić do mnie. Ja je przejrzę, jeśli coś będzie do zmiany to daję znać, co konkretnie i przedstawiam propozycje zmian. Czasami się zdarza, że nie trzeba praktycznie zmieniać nic).

Zatem tak, zatrzymam się na razie na sprawdzaniu Karty Postaci do czasu rozwiązania sprawy z organizacją, gdyż ma duży wpływ na Twoją postać.
I dodatkowo przypomnę, że na terenie całego Zjednoczonego Kryształowego Królestwa Ziemi pracują Obserwatorzy, którzy jak ktoś zbyt mocno próbuje wychylać się poza ramy prawa zostaje eksterminowany w trybie natychmiastowym. Zatem, jeśli chodzi o organizację, musi być jakby przed linią działania Obserwatorów, którzy ewentualnie od czasu do czasu mogą pomagać, tudzież będzie ona likwidować mniejsze zagrożenie na np. władzę. Coś jak tacy mniejsi tajni agenci.

Zamysł na postać jest ciekawy, ale mam jakiś niedosyt. Czegoś cały czas brakuje, acz najpierw jedno potem drugie.

Wstrzymam się także z przydzielaniem specjalizacji. Jeśli zamysł postaci zostanie taki jaki jest, to wiem już, co dostaniesz.

Zatem zapraszam do negocjacji w sprawie organizacji!
#3PisanieRe: Tezzeret   Pon Paź 15, 2018 11:21 pm


avatar
Obywatel
Skąd : Zupriora
Join date : 09/08/2018
Liczba postów : 8

Statystyki
Życie:
440/440  (440/440)
Mana:
300/300  (300/300)
Pancerz:
0/0  (0/0)
Zobacz profil autora
KP do sprawdzenia
#4PisanieRe: Tezzeret   Wto Paź 16, 2018 12:06 am


avatar
Administracja
Administrator
Join date : 24/04/2017
Liczba postów : 150
Zobacz profil autora
Dziękuję za poprawienie KP.


100 punktów na rozdanie w statystyki.

Specjalizacje:

- Cichy chód
- Skrytobójstwo
- Skradanie
- Szybka śmierć

Nie zapomnij także uzupełnić ekwipunku, relacji oraz umiejętności.
#5PisanieRe: Tezzeret   



Sponsored content
Powrót do góry Go down
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Crystal Empire :: 

Postaciowo

ważne tematy dla naszej postaci

 :: Kartoteka :: Obywatele
-
Wymiana
Opisy przedstawiające uniwersum świata zostały stworzone przez Administrację Crystal Empire oraz Użytkowników pomagających przy tworzeniu forum na podstawie pomysłów własnych oraz inspiracji różnymi źródłami, zabrania się ich kopiowania. Stronę graficznąforum wykonała Przyczajona Grafika z grupy Monochrome Layouts z pomocą kodów własnych lub w inspiracji kodami znalezionych w różnych miejscach. Za pomoc dziękujemy Moe - Yuriee.
HogwartDream aegyo