Share |  Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
#1PisanieSypialnia   Czw Lis 09, 2017 6:22 pm


avatar
Obywatel
Rycerz Zodiaku
Skąd : Namitto
Join date : 11/08/2017
Liczba postów : 41

Statystyki
Życie:
488/488  (488/488)
Mana:
740/740  (740/740)
Pancerz:
0/0  (0/0)
Zobacz profil autora
#2PisanieRe: Sypialnia   Nie Sie 05, 2018 11:16 pm


avatar
Administracja
Administrator
Join date : 24/04/2017
Liczba postów : 119
Zobacz profil autora
Zdawać by się mogło, że życie Erestora zostanie już takim jakim miało być przed zostaniem Rycerzem Zodiaku, jednak nie było mu to dane.
Eter nie przypuszczał, że postać Erestora jest tak istotna w tym całym misternym planie. Norny nie były zachwycone, że Bóg Czasu coś takiego zrobił, tym bardziej, że one wiedziały, że to nie była moc Apokalipsy, a kogoś zupełnie innego. Dokładnie Nocto, który mimo stanu w jakim się znalazł był w stanie zrobić coś takiego. Tym bardziej, że jako syn Wielkiej Dwójki, posiadał cząstkę mocy ojca i matki. Do tego, Behemarh zebrał na tyle energii dzięki skradzionym Kryształom Dusz, że mógł dać Nocto się przebudzić na chwilę i zrobić małe zamieszanie i nie koniecznie inni byliby świadomi tego, co się stało.
Eter zatem, przywrócił wszystkim pamięć o Erestorze jak o Rycerzu Zodiaku, ale tym razem biednego elfa przeniósł do jego domu. Bezpiecznego miejsca, w którym mógł sobie na spokojnie odpocząć. Uraczył go spokojnym sen, w którym to elfik mógł sobie odpoczywać na łonie natury, którą tak ukochał.
Przy okazji, Eter pokierował nieco Avenathem, po oddaniu wszystkim wspomnień, aby koniecznie zajrzał za jakiś czas do elfa. Sam Bóg Czasu zaś przyglądał się chwilę śpiącemu. Widział w elfie siebie, kiedy to był jeszcze młody i zagubiony, nim został...tym kim teraz był.
Z uśmiechem na twarzy, Eter teleportował się z sypialni elfa zostawiając niecodzienny, przyjemny zapach oraz jakiś taki spokój.
Jednak, Eter musiał jeszcze zrobić jedną rzecz. Sprawić, aby niejaka Kalliope nigdy nie stała się Rycerzem Zodiaku. Jeden z Obserwatorów, będących na obchodzie na Ziemi, nakazał Bogu zrobić to czym prędzej. Zatem, niejaka Kalliope nigdy nie została wybrana na Rycerza Zodiaku, a także nigdy jej znajomość z Erestorem nie była tak mocna jak wcześniej. Stali się tylko osobami, które mijali się na ulicy.
Eter nie przepadał, aż tak ingerować w życie innych, ale skoro Obserwator kazał, nie miał wyjścia.
Erestor zaś mógł już w każdej chwili się obudzić, jedyne co, to będzie go bolała głowa, zupełnie tak jakby solidnie zapił poprzedniej nocy.


OOC:
 
#3PisanieRe: Sypialnia   Pon Sie 06, 2018 10:36 pm


avatar
Obywatel
Rycerz Zodiaku
Skąd : Namitto
Join date : 11/08/2017
Liczba postów : 41

Statystyki
Życie:
488/488  (488/488)
Mana:
740/740  (740/740)
Pancerz:
0/0  (0/0)
Zobacz profil autora
Spałem jak zabity na moim wielki łóżku, w przestronnej sypialni. Gdy wreszcie moje oczy się otworzył pierwsze co poczułem to ból głowy. O dziwo nie pamiętałem co takiego stało się wczoraj, że czuję się jakbym całą noc walił głową w jakiś dzwon. Trzymając się jedną dłonią za czoło spojrzałem w swoją prawą stronę i zauważyłem trzy rzeczy. Mój diadem, z kamieniem Zodiaka, amulet Pegaza i rzecz którą miałem od niedawna. Wpatrywałem się przez chwilę w platynowe odznaczenia a wreszcie w mojej głowie pojawiło się wspomnienie związane z walką w ratuszu. Najwidoczniej rozładowałem kamień, tracąc kontrolę. Ale nadal czułem wspomnienie tej mocy, która na mnie spłynęła gdy pojawił się pancerz.
Nagle usłyszałem delikatny trzepot skrzydeł a chwilę później tulił się do mnie mały kształt, w kolorze szlachetnego kruszca. Delikatnie pogłaskałem smoczyce, uśmiechając się do niej delikatnie
-Dzień dobry Córko Słońca, wyspana?
Zapytałem ją cicho w języku elfickim, bo w języku ludzi rozumiała doprawdy niewiele słów, raczej zwracała uwagę na ton wypowiedzi. Ale po elficku mogliśmy się dogadać dzięki tygodniom nauki. Po kilku minutach podniosłem się a smoczyca zajęła miejsce na moim ramieniu, owijając się wokół niego i części ręki.
-Czy ja miałem na dzisiaj jakieś plany...
Zamyśliłem się, co było bardzo widoczne


//Do zaznaczania słów w języku elfów będę używał koloru zielonego, jesłi to nie problem
#4PisanieRe: Sypialnia   Pią Sie 17, 2018 11:54 pm


avatar
Obywatel
Rycerz Zodiaku
Skąd : Stary Świat
Join date : 09/08/2017
Liczba postów : 19

Statystyki
Życie:
1120/1120  (1120/1120)
Mana:
500/500  (500/500)
Pancerz:
0/0  (0/0)
Zobacz profil autora
Znowu to dziwne uczucie, które przeszło przez głowę wampira sprawiło, że musiał przekonać Black Star, że musi wylądować. Wszystko to było sprawką powrotu pamięci o Erestorze, ale utracie wspomnień związanych z Kalliope. Tak to już było, kiedy Bogowie czasami ingerowali w świat śmiertelnych.
Zakręciło mu się nieznacznie w głowie, dlatego też przysiadł na ziemi. Rozglądał się dookoła. Oboje znaleźli się na polnej drodze. Wampir podziwiał gwiazdy, które pojawiły się na niebie oraz Księżyc.
Już zaczynał tęsknić za tym, że kilka dni temu mógł oglądać te okolice za dnia. Tym jednak razem, nie bardzo chciał pić eliksir. Pamiętał, co stało się kiedy go wypił. Spojrzał na swoją prawą dłoń. To było coś fajnego, ale stawał się przez to bardzo słaby. Nie chciał uwłaczać ludziom, ale czuł, że tak było, że był tak samo słaby jak oni, a może nawet bardziej?
Avenath przeczesał czarne kosmyki włosów do tyłu, bo te ciągle wpadały mu do oczu. Spojrzał na Sowogryfkę, która mu towarzyszyła. Posłał jej uśmiech, a ona za to polizała go po policzku.
- Ej, ej! Przestań!- wampir zaśmiał się- To co, lecimy do Erestora?- wyszczerzył się.
Jak g wierzchowiec skinął głową, usiadł na jej grzbiecie po czym doleciał w stronę miejsca, w którym mieszkał Ereś.
Ave zastanawiał się, jak się czuje ten cały elfik czuł już pogodził się z tym, że został Rycerzem Zodiaku i co najważniejsze, czy także przeżywa śmierć Beliala oraz tych ludzi w ratuszu. Wampir uznał, że na pewno tak. Myślał jeszcze nad tym, czy ewentualnie będzie mógł poprawić humor elfowi. Jakby nie patrzeć, było takich jak on mało i na pewno Eresiowi nie było łatwo. Dlatego po drodze wpadł do swojego domostwa. Zabrał stamtąd słodkie babeczki kupione u cukiernika Arikko. Dziecko Nocy miało nadzieję, że chociaż tyle może zrobić dla uszatka.
Lecąc tak, jeszcze o jednej osobie, a raczej istocie pomyślał Ave. Mianowicie o Pino. Bardzo martwił się o ptaszysko. Wiedział bowiem, jak ważny jest dla nich Pino. Bez niego nie będą mogli wezwać zbroi. Dlatego musiał poprosić Erestora, żeby pomógł mu sprawić, by biała sowa wrócił.
Nim się Avenath zorientował już stał przed domem elfa. Pukał kilka razy, sądząc, że elf śpi, ale kiedy usłyszał odgłosy dochodzące wewnątrz, wiedział, że ten nie śpi. Na coś dobry słuch się przydawał, jak to sobie wampir powtarzał.
Nie chciał nie proszony wchodzić komuś do domu, więc szedł za dźwiękami, które dochodziły jego uszu. Szybko dotarł do miejsca ich źródła, jakim była sypialnia. Chciał zapukać w okno, ale kiedy dostrzegł, że jest otwarte po prostu wszedł na nie.
- Ereś, jesteś tutaj, elfie?-zapytał, po czym zaczął wypatrywać poszukiwanego.- A tu jesteś!-zawołał rozradowany, widząc elfa na łóżku -Przepraszam, że tak oknem, ale pukałem, drzwi zamknięte, ale nie chciałem wchodzić. Już miałem odejść, ale usłyszałem, że jednak nie śpisz więc...- Ave wyszczerzył się- Przyniosłem babeczki! Mam nadzieję, że lubisz!-jakby chłopak miał ogon to by nim w tamtym momencie merdał-Jak się czujesz? Mam nadzieję, że lepiej ode mnie, hehehe.-czarnowłosy spojrzał gdzieś w bok i zamilkł.
Nie miał zielonego pojęcia jak zacząć tę całą rozmowę z Erestorem i wolał, żeby to on zaczął zadawać pytania. Jakby nie patrzeć czasami jest lepiej odpowiadać niż pytać...
#5PisanieRe: Sypialnia   



Sponsored content
Powrót do góry Go down
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Crystal Empire :: 

Obrzeża

na skraju i jeszcze dalej

 :: Arracas Forest :: Domek Erestora Véneaná
-
Wymiana
Opisy przedstawiające uniwersum świata zostały stworzone przez Administrację Crystal Empire oraz Użytkowników pomagających przy tworzeniu forum na podstawie pomysłów własnych oraz inspiracji różnymi źródłami, zabrania się ich kopiowania. Stronę graficznąforum wykonała Przyczajona Grafika z grupy Monochrome Layouts z pomocą kodów własnych lub w inspiracji kodami znalezionych w różnych miejscach. Za pomoc dziękujemy Moe - Yuriee.
HogwartDream aegyo