Share |  Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
#1PisaniePokój Ollie'ego   Sro Lis 08, 2017 3:00 pm


avatar
Obywatel
Skąd : Nexero
Join date : 05/11/2017
Liczba postów : 37

Statystyki
Życie:
398/400  (398/400)
Mana:
1000/1000  (1000/1000)
Pancerz:
0/0  (0/0)
Zobacz profil autora


Ostatnio zmieniony przez Ollie dnia Sob Mar 24, 2018 12:35 am, w całości zmieniany 4 razy
#2PisanieRe: Pokój Ollie'ego   Sro Lut 21, 2018 9:43 pm


avatar
Postać Niezależna
Skąd : Stary Świat
Join date : 15/08/2017
Liczba postów : 5
Zobacz profil autora
Mógł robić co chciał i jak chciał. Nikt nie będzie mu dyktować, czy ma być trzeźwy, czy pijany, a już na pewno nie ten kurdupel. Jak tak przeszkadzało Olliemu, że przychodzi najebany, to czemu go ani razu nie wywalił? Właśnie...
Zew bawił się dobrze, dopóki chłopak nie uderzył go w twarz. Mężczyzna od razu obnażył swoje zęby, a następnie złowrogo warknął. Już on się mu odpłaci za podniesienie na niego ręki. Nie za to płacił i zamierzał za chwilę o tym Olliemu przypomnieć, a także to z kim miał styczność.
Widział to pożądanie w oczach piekielnika, więc wiedział, że jego pieszczoty zadziałały należycie. Zatem udał się za Olliem. Przy okazji wodził wzrokiem po kobiecych ciałach i nie tylko. Już szukał kolejnej osoby do swojej zabawy.
Niech sobie piekielnik nie myślał, że może mieć do tylko dla siebie. Jeszcze czego. On nie był niczyją własnością, a już tym bardziej nie tego skrzydlatego karakana z nadętym ego. Skoro już tu przyszedł, to zamierza skorzystać z innych atrakcji, a nie tylko tej głównej. Jego wilcze oko wypatrzyło sobie taką jedyną blondyneczkę o niebieskich oczach. Mimo, że nie posiadała tak dużych walorów, ale właśnie to Zewa w niej urzekło. Posłał jej buziaka, po czym wszedł za Olliem do pokoju.
Jak tylko drzwi się zamknęły, złapał piekielnika za ramię, po czym z całej siły wymierzył mu cios z pięści w ten śliczny nosek.
-Jeszcze raz podniesiesz na mnie rękę, a pożałujesz.-Zew wyprostował się, aby pokazać Olliemu, że góruje nad nim-Nie myśl sobie, że jesteś niezastąpiony w te klocki. -jego wielka ręka zacisnęła się na zgrabnej szyi właściciela domu publicznego-Wydaje ci się, że jesteś najlepszy, co? To wiesz co ci powiem...-Zew przyciągnął Olliego do siebie, aby szepnąć mu na ucho-Jakiś czas temu, byłem w tym burdelu niedaleko i wiesz co? Jego szefem też jest mężczyzna. Do tego zdecydowanie ładniejszy i piękniejszy od ciebie, a do tego dużo lepszy w te klocki. Mogę śmiało powiedzieć, że tamtego dnia miałem najlepsze pieprzonko w życiu.-puścił szyję Olliego, na której został czerwony ślad lykanskiej dłoni.-Wątpię, aby byś był mu w stanie dorównać i powiem ci szczerze, że nawet myślę o zmianie miejsca rozrywki.-skrzyżował ręce na wysokości klatki piersiowej.-Przekonaj mnie, żebym tego nie robił.-spojrzał na piekielnika pogardliwym spojrzeniem.
Na twarzy Zewa widniał bezczelny uśmiech. Jego język przejechał po wargach. Nie interesowało go to, że mógł sprawić przykrość Olliemu. Chłopak musiał ponieść karę za swoją zniewagę. Nikt, ale to nikt nie będzie podnosić ręki na Ojca Lykan, a tym bardziej jakaś podrzędna kurwa.
Płacił za dobrą zabawę, a nie za to, żeby ktoś go bił. Jak zechce urządzić sobie z kimś pojedynek, to uda się na arenę albo zapoluje na jakąś zwierzynę, jak na lykanina przystało. Póki co, poszukiwał rozgrywki i dlatego, wyjął z kieszeni sporej wielkości mieszek, który rzucił pod nogi Olliego.
-Masz tam tysiąc złotych monet.-Zew nadal patrzył na piekielnika z góry.-Przez całą noc twoja dupa należy do mnie, a jak spróbujesz podnieść na mnie rękę jeszcze raz to ci obgryzę, ale spokojnie nie wsadzę ci jej w dupę, bo jeszcze by ci się to spodobało.- złapał Olliego za włosy.
Pociągnął w stronę usiadł. Przysiadł na jego brzegu.
-Bierz się do roboty, małą kurwo.-patrzył na Olliego tym swoim spojrzeniem pełnym pożądania.
Zew zamierzał się dzisiaj wyszaleć i nawet jakby dupa Olliego miała krzyczeć z bólu to mu nie odpuści, aż do białego rana.
#3PisanieRe: Pokój Ollie'ego   Nie Lut 25, 2018 2:31 am


avatar
Obywatel
Skąd : Nexero
Join date : 05/11/2017
Liczba postów : 37

Statystyki
Życie:
398/400  (398/400)
Mana:
1000/1000  (1000/1000)
Pancerz:
0/0  (0/0)
Zobacz profil autora
Czy Ollie przesadził? Zdecydowanie. Ale czy obchodziło go to? Zdecydowanie nie. Warto wziąć pod uwagę, że jest on megalomanem z zawyżonym poczuciem wartości. Nie obchodzi go to kim jest Zew i jak ważny jest w swoim światku, jedyne co go obchodziło to jego własna, zadufana w sobie osoba. Po oberwaniu od wilkołaka z nosa Olliego poleciała krew. Poczuł mieszaninę wkurwienia z... podnieceniem. Kolejnym faktem było to, że ten piekielnik to chorobliwy masochista, odbierajcie to jak chcecie... Ból go podniecał i zwyczajnie lubił to uczucie, wtedy naprawdę czuł, że żyje. Mimo, iż poleciała mu krew to część Olliego wręcz chciała powiedzieć "jeszcze"... Już rozumiecie dlaczego ten masochizm jest nazwany przeze mnie chorobliwym? Mimo to nie mógł seksownie wyglądać krwawiąc więc otarł się szybko dłonią.
Słuchając tego co miał do powiedzenia Zew, chłopak nie mógł się powstrzymać i tylko parsknął sztucznym, eleganckim śmiechem. To było oczywiste, że zna konkurencję w stu procentach, jak myślicie, dlaczego akurat to do Red Pearl przychodziło najwięcej ludzi? No właśnie!
- Posłuchaj mnie, ja JESTEM najlepszy... Od tego jest ten tytuł.... Poza tym, lepszy? PIĘKNIEJSZY? Na tym świecie nie ma nikogo LEPSZEGO ani PIĘKNIEJSZEGO ode mnie! Zmienisz miejsce rozrywki kiedy kurwa umrę! - w głosie właściciela Czerwonej Perły było słuchać mnóstwo emocji. Początkowo niesamowicie spokojny i stoicki, stopniowo stawał się coraz bardziej gniewny, a nawet maniakalny! Nie wiadomo było czy mężczyzna zaraz nie wyskoczy przez okno, tak źle to wyglądało. Zew wiedział, że dotknie to go bardziej niż jakieś tam fizyczne uderzenie.
Po chwili ciężkiego oddychania piekielnik doszedł do siebie tak jakby nigdy nic i zaczął się uwodzicielsko rozbierać, w tej chwili nie było czasu do stracenia. Zew chce całą noc rozkoszy? To ją dostanie. Ollie już miał kiedyś psa i wie, że potrzebna jest odpowiednia aktywna rozrywka aby psa porządnie wymęczyć. Sukienka zsunęła się z jego gładkiego, bladego jak mleko ciała i widoczna była tylko koronkowa bielizna, pończochy i obcasy, których dalej nie ściągnął. Jego męskość przebijała się przez prześwitujący materiał dając wyraźny znak na gotowość. Stanowczym krokiem podszedł jeszcze szybko do gramofonu i włączył coś bardziej nastrojowego. Następnie schylił się pod łóżko i wyciągnął skrzynię ze swoimi seks zabawkami... Na chwilę obecną wyjął korek analny, olejek i duży kawałek liny. Powoli zaczął ściągać z biustonosz, a następnie majtki zostając tylko w pończochach i pasie do pończoch oraz obcasach. Odwrócił się tyłem do wilkołaka i wypiął swoje idealne krągłości w jego stronę. Wylał trochę olejku na dłoń, a następnie zaczął masować pośladki, ściskając je przy tym dłonią kierując się coraz bliżej swojej dziurki. Następnie zaczął wkładać sobie palce, jeden, dwa... trzy... Powoli ruszał nimi rozluźniając się tam, kiedy uznał już to za stosowne włożył zdobiony korek właśnie w to miejsce. Niebawem potem wręczył Zewowi linę, a potem podniósł prawą nogę do góry i "objął" nią swojego partnera seksualnego łapiąc się rękoma o jego szyję.
- Wiesz co robić. - powiedział mu krótko po czym go pocałował, tak jakby sytuacja z paru minut temu w ogóle nie miała miejsca... Doprawdy, specyficzny był to młodzian
#4PisanieRe: Pokój Ollie'ego   Wto Mar 13, 2018 8:46 pm


avatar
Postać Niezależna
Skąd : Stary Świat
Join date : 15/08/2017
Liczba postów : 5
Zobacz profil autora
Zew wiedział o tym, że Ollie jest megalomanem, a do tego ma tak duże mniemanie o sobie, że czasem zastanawiał się nad czym czy aby ego chłopaka nie zamieniło się miejscami z jego mózgiem.
Ojciec wilkołaków czuł radość z tego, że tak pięknie dopierdolił słownie chłopaczkowi. Rozsiadł się wygodnie, kiedy to właściciel Red Pearl zaczął zabawiać się sam ze sobą. Lykanin rozwalił się na łóżku, a potem ziewnął nie siląc się na zakrycie mordy dłonią. Ogółem, wyglądał na znudzonego. Oglądał swoje paznokcie, czasem pogrzebał w uchu. Jakby miał ogon, to by nim smyrał na prawo i lewo. Jego oczy wodziły po pokoju, byle tylko nie patrzeć na Olliego. Czy robił to specjalnie, możliwe, w końcu to był wredny padalec, którego nawet Kain miał serdecznie dość.
Jak Ollie wcisnął mu w dłonie sznurek spojrzał to na piekielnika to na trzymaną rzecz. Uniósł jedną brew ku górze nie przestając patrzeć na młodziana.
-Oczywiście, że wiem...-odparł dość wyniosłym tonem.
Mężczyzna położył Olliego na łóżku. Patrzył na niego z góry. Oplótł wokół jego nadgarstków sznur, po czym przywiązał węzłem marynarskim do ramy posłania. Sprawdził dwa razy, upewniając się, że piekielnik się nie uwolni.
-Jesteś nudny jak flaki z olejem, na które ochoty nie mam.-Zew zsunął się z łóżka zerkając ukradkiem na przywiązanego.
Wyszczerzył przy tym swoje zębiska.
-Nie musisz umierać, żebym poszedł w inne miejsce rozrywki, bo wystarczy przywiązać cię za te twoje niedobre łapki, które mnie śmiały uderzyć. Tylko pozostaje problem twojej pyskatej mordki.-zdrabniał, ale mówił dość złośliwie-Hmm...pomyślmy...-rozejrzał się dookoła, a jego wzrok przykuła skrzynka, którą wcześniej wyciągał Ollie.
Pogrzebał w niech chwilę, po czym znalazł knebel do ust. Z wielkim, szelmowskim uśmiechem odebrał piekielnikowi możliwość mówienia.
Bezczelnie poklepał chłopaka po głowie, po czym oddalił się w stronę wyjścia.
-Wiesz, zdecydowanie twój tyłek nie jest w stanie dorównać tyłkowi tamtej. Masz za dużo rozstępów na nim, to samo na udach. Poza tym, te fałdki na brzuchu i boczkach, chyba się roztyłeś.-rzucił kąśliwie kładąc wielką dłoń na klamce.-A i wiesz co, nie noś takich majtek, bo zwiększają objętość twojego tyłka i wygląda wtedy tak, jakby jego właściciel był starą babcią.-poruszał brwiami ku górze, po czym wyszedł z pokoju.
W sumie to odechciało mu się bzykać. Możliwe, że to była wina alkoholu, który nadal krążył w jego żyłach. Ziewnął przeciągle, po czym idąc w stronę wyjścia zamienił się w wielkiego wilka. Spojrzał na zebranych w burdelu, aby chwilę potem wybiec bardzo szybko i udać się do zamku, gdzie jak przypuszczał czekał na niego ten stary rupieć.

z.t
OOC:
 
#5PisanieRe: Pokój Ollie'ego   Sob Mar 24, 2018 1:22 am


avatar
Obywatel
Skąd : Nexero
Join date : 05/11/2017
Liczba postów : 37

Statystyki
Życie:
398/400  (398/400)
Mana:
1000/1000  (1000/1000)
Pancerz:
0/0  (0/0)
Zobacz profil autora
Coś czego Ollie nienawidził bardziej od zwykłego chamstwa była czysta ignorancja. Miał akurat takiego pecha, iż Zew postanowił w danej sytuacji uosobić te dwie cechy w sposób wręcz teatralny, dajcie nagrodę temu lykaninowi za tak wspaniałą rolę! Jego zachowanie zmieniło się drastycznie, tak jakby podmienili mu tego kundla kiedy demon nie patrzył. Z seksualnego i rozpalonego namiętnością mężczyznę zamienił się w apatyczną kluchę... co do cholery? Ollie próbował wszystkiego ale ten dalej był niewzruszony, ile on wypił, że prawie zasypia? Jeszcze trochę, a łóżko prześmierdnie mu tym smrodem... potem było tylko gorzej.
Chłopak prawie się ucieszył kiedy został zakneblowany jednak ten stary dziadek doskonale wiedział jak go porządnie ukarać i nie było to bicie czy lanie gorącym woskiem tylko... opowiadanie zwyczajnie zmyślonych kłamstw na temat aparycji Olliego. Ciało Olliego nie posiadało ani jednego rozstępu, nie posiadał on ani grama fałdki na brzuchu bądź "boczkach"... Czymkolwiek one były bo zielonooki nie znał znaczenia tego słowa, nie było go bowiem w jego słowniku. Nie mógł jednak zareagować, był skrępowany i szczerze... zszokowany. Co tutaj się właśnie stało? Kiedy Zew wyszedł z pokoju minutę po nim weszła Dill Doe, najmłodsza pracownica tego przybytku. Do jednej z jej prac było właśnie sprzątanie po zabawach burdel-taty i zawsze wchodziła do pokoju chwilę po wyjściu klienta. Szczerze nie była zszokowana kiedy zauważyła związanego właściciela, było to dla niej bardziej niż normalne. Wyjęła nóż spod podwiązki i rozcięła liny na nadgarstkach, a resztą zajął się sam Ollie.

z.t
#6PisanieRe: Pokój Ollie'ego   Wto Kwi 03, 2018 2:21 pm


avatar
Administracja
Administrator
Join date : 24/04/2017
Liczba postów : 123
Zobacz profil autora
Oczywiście, że zostało stworzone przez geniusza! I to nie byle jakiego, ale Ollie wiedzieć tego nie musiał. Ważne, że cel został osiągnięty i piekielnik wręcz, zakochał się w majestacie prezentu, jaki otrzymał.
Może i żyło, a może to tylko się chłopakowi przewidziało. Nie miał pewności, czy rzeczywiście coś tam było. W sumie, to kilka jego pracowników zaczęło patrzeć uważnie na swojego szefa. Zatem i oni zaczęli sprawdzać czy w ich jajach też coś dziwnego się znajduje. Jakie było ich zdziwienie, kiedy okazało się, że i oni widzieli coś dokładnie podobnego!
Jak tylko gigantyczne jajo zostało być przenoszone przez Svetlanę oraz Dill, w odpowiednim momencie, czyli takim kiedy nikt nie patrzył, jajo puścił bąka. I to nie byle jakiego! Najpierw nieprzyjemny zapach dotarł do nozdrzy Svetlany, która wykrzywiła usta w grymasie, a dopiero potem Dill. Obie spojrzały po sobie, po czym postawiły jajco, bo zapach robił się coraz mniej znośny.
Chcąc nie chcąc, trzeba było się zatrzymać. Jajo, jak tylko miało okazję to na chwilę uchyliło powieki, spod których widać było kocie źrenice oraz złote tęczówki. Patrzyły na Olliego i jego pracownice. Zaśmiało się cicho pod nosem, po czym ponownie zamknęło powieki.
Sytuacja z bąkiem powtórzyła się jeszcze dwa razy, ale jajco w końcu dotarło do pokoju piekielnika. Wylądowało w najbardziej dopasowanym miejscu, czyli dość blisko łóżka, tak aby Ollie miał je cały czas na widoku i mógł podziwiać jego majestat.
Jajco, jak znowu miało okazję otworzyło ślepia. Rozejrzało się po pomieszczeniu i...przesunęło się nieznacznie bliżej ściany, a potem zaśmiało i znowu puściło bąka. Ollie i dziewczyny, nawet nie domyśliły się, że tym psotnikiem było gigantyczne jajo. Skąd? A kto by tam podejrzewał jajo o puszczanie bąków i śmiech? No właśnie, nikt, przynajmniej ten normalny nikt.
#7PisanieRe: Pokój Ollie'ego   Sro Kwi 25, 2018 10:48 pm


avatar
Obywatel
Skąd : Nexero
Join date : 05/11/2017
Liczba postów : 37

Statystyki
Życie:
398/400  (398/400)
Mana:
1000/1000  (1000/1000)
Pancerz:
0/0  (0/0)
Zobacz profil autora
Cała ta sprawa powodowała coś czego Ollie nie lubił w swoim burdelu najbardziej: harmider. Pracownice zamiast zajmować się miejscem czy też sobą mają głowy przejęte swoimi własnymi jajkami. Bogowie, do czego to doszło, że wszyscy tak bardzo się rozleniwili? Ale... Coś w tym było, takiego pięknego i majestatycznego... Idąc przed Dill i Svetlaną Ollie nie mógł czuć zapachu wydobywanego się z ogromnego prezentu, może to jednak i lepiej, nos piekielnika był niesamowicie wyczulony na wszystko co obrzydliwe. Wchodząc do pokoju podszedł do balkoniku rozglądając się po mieście. Gdzieniegdzie również widział inne jaja i naprawdę zastanawiało go to kto zadał sobie aż tyle trudu oraz czy ktoś go może nie przyuważył. Larnwick nie było wcale małym miastem więc siłą rzeczy ktoś musiał widzieć tego dobroczyńcę. Kiedy bliżej nieokreślony, owalny przedmiot w końcu został ustawiony przez dziewczyny obok łóżka czarnowłosy odwrócił się i powoli podszedł do niego, lekko przechylił kręgosłup jakby chcąc dokładniej mu się przyjrzeć i wtedy cały urok prysnął jak bańka mydlana... Ollie poczuł niesamowity odór ze strony jaja przez co aż się wzdrygnął, zakrył nos dłonią i lekko kopnął jajo sprawdzając czy przypadkiem nie jest zepsute w środku i nie pękło podczas przenoszenia.
#8PisanieRe: Pokój Ollie'ego   Sob Kwi 28, 2018 10:04 pm


avatar
Administracja
Administrator
Join date : 24/04/2017
Liczba postów : 123
Zobacz profil autora
Owy darczyńca nadal był i raczej pozostanie wielką niewiadomą. Jak Ollie zdążył się zorientować, to nikt nie wiedział o kogo chodzi czy może nawet czegoś. Każdy zainteresowany był prezentem pod postacią wielkiego jaja.
Jajo nic sobie nie robiło z tego, że własnie kadziło swoim jakże przyjemnym zapachem pokój Olliego i psuło całą perfekcyjna kompozycję. Było zadowolone i szczęśliwe, że komuś właśnie robiło tak bezczelne psoty.
Jak zostało kopnięte podskoczyło do góry, po czym odwróciło się w stronę Olliego. Otworzyło powieki, więc oczom piekielnika ukazały się wielkie, złote oczy o kocich źrenicach. Uśmiech nie należał do przyjemnych, a do tego ozdobionym został dwoma rzędami ostrych zębów.
-Jak cię kurwa kopnę w zad, to cała ta idealna kompozycja zostanie naruszona, a chyba tego nie chcesz co?-jajco wpatrywało się uważnie w Olliego.-Swoją drogą, nieźle się tutaj urządziłeś.-oczyska lustrowały uważnie każdy kawałek pokoju.
Zatrzymywało spojrzenie za każdym razem, gdy dostrzegło coś wartego uwagi, czyli praktycznie wszystko.
-Ale...slę nie jestem tutaj na pogaduszki z jakąś wypacykowaną laleczką z jajami między nogami.-jajo znowu powróciło wzrokiem na Olliego.-Mam dla ciebie  zagadkę, jeśli poprawnej udzielisz odpowiedzi to nie zabiorę ci tego pięknego ciała, które tak kochasz.-jajo zlustrowało bardzo uważnie piekielnika.-Będę piękniejszy od samej Bogini Piękności! Uhuhuhuhu!-jajo zaczęło podskakiwać z radości.-Zaaatem moja zagadka brzmi następująco...-zatrzymało się i wlepiło gały w oczyska piekielnika-Mój blask znają wszyscy, lecz latami nań trzeba czekać. Mało kto wie, że jestem z przypadku, bo podczas obrony zacikłej powstaję. Czym jestem?-jajco skończyło mówić i zaczęło wyczekiwać i obserwować reakcję Olliego.
Piekielnik mógł dostrzec, że w tym wrednym spojrzeniu dało się dostrzec chęć pożerania wzrokiem. Dlatego Ollie wiedział, że nie może się pomylić, bo straci coś co najbardziej kocha, zaraz po swoim burdelu.
#9PisanieRe: Pokój Ollie'ego   Pią Maj 04, 2018 12:11 am


avatar
Obywatel
Skąd : Nexero
Join date : 05/11/2017
Liczba postów : 37

Statystyki
Życie:
398/400  (398/400)
Mana:
1000/1000  (1000/1000)
Pancerz:
0/0  (0/0)
Zobacz profil autora
Wystarczyło tylko lekkie kopnięcie ze strony Olliego aby jajo, o ile jeszcze można było je tak nazwać, pokazało swoje ślepia... dosłownie! Piekielnik wykonał krok do tyłu i wycelował palcem prosto w nawiedzone jajo, tak jakby chciał rzucić zaklęcie "lodowy promień". Magiczny symbol na jego plecach zaczął delikatnie świecić błękitnym światłem, a z koniuszka palca zaczyna się unosić widoczny chłód. Stał on tak w gotowości słuchając bełkotu, który się wydobywał z tego opętanego przedmiotu. Normalnie po takich tekstach już by dawno dostało jednak nie przestawało gadać. Mogło by się wydawać, że ten słowotok będzie się ciągnął bez końca, mimo to czarnowłosy stał w pozycji gotowej do wystrzelenia promienia i zamrożenia tego utrapienia. Postanowił się na razie nie odzywać i wysłuchać go do końca o ile ten koniec w ogóle miał miejsce. Jeśli by się odezwał teraz prawdopodobnie trwało by to jeszcze dłużej, a on miał dosyć mimo, że się dopiero zaczęło. Słysząc, że jajo jednak chce zabrać mu jego ciało adrenalina w burdel-tacie podskoczyła gwałtownie. To ciało było czymś co kochał i cenił najbardziej, nie mógł pozwolić na to aby ktoś mu je zabrał bo źle odpowie na głupią zagadkę. Przełknął ślinę i wsłuchał się dokładnie w słowa zagadki, gdyż prawdopodobnie nie mógł liczyć na ewentualne powtórzenie jej. Blask... czekasz na niego... powstaje z przypadku... O co do cholery mu może chodzić? Mężczyzna nerwowo zaczął rozglądać się po pokoju, jak dziecko przy odpowiedzi w szkole szukając odpowiedzi w nicości. Wnętrze jego pokoju jednak nie było nicością, było wypełnione drogimi meblami, ozdobami i malowidłami... Spojrzał chwilę na kabinet zdobiony złotem i perłami... WŁAŚNIE! Perły! Pięknie odbijają światło, musimy czekać na ich stworzenie, a sam ich efekt tworzenia polega na "obronie" małży przed ziarenkiem piasku w środku. Oczy wręcz zaświeciły mu się, a na ustach zawitał pewien siebie uśmiech. Rękę opuścił i skrzyżował obie na klatce piersiowej.
- Jesteś perłą - powiedział zwięźle i na temat, nie było się już po co tutaj rozchodzić, a jak wcześniej wspomniał, chciał mieć to za sobą.
#10PisanieRe: Pokój Ollie'ego   Nie Maj 06, 2018 3:23 pm


avatar
Administracja
Administrator
Join date : 24/04/2017
Liczba postów : 123
Zobacz profil autora
Jajco wlepiało ślepiska w Olliego, który to mierzył doń paluchem.
-Eeej, zaraz ci opierdolę tego palucha! Jeeestem taki głoodny!-rzuciło magiczne stworzenie.
Zaczęło wodzić oczami po pokoju piekielnika, kiedy ten myślał nad odpowiedzą związaną z zagadką.
Przypatrywało się każdej rzeczy z wielkim zainteresowaniem i uwagą, ale co jakiś czas powracało do Olliego. Wyczekiwało odpowiedzi, oczywiście głównie tej złej, ale jeśli piekielnik trafi to trudno. Jajco będzie musiało pożegnać się z chęcią zabrania rogaczowi jego pięknego ciałka.
Jak tylko Ollie udzielił odpowiedzi, źrenice jaja rozszerzyły się. A wielki uśmiech przerodził się w wyraz zdziwienia, jednak po chwili znowu kąciki ust unosiły się ku górze.
-Dobrze, dobrze!-jajo zaczęło skakać-Widać, że twoja wiedza jest niesamowita! Mistrz miał rację!-jajo zaczęło podskakiwać na boki-W takim razie...nie pozostaje mi nic innego jak tylko wrócić do niego!-oczy jaja zalśniły pełnym blaskiem oślepiając Olliego.
Z okna jego pokoju wydobył się jasny blask oślepiajac kilka osób przechodzących obok. Nie dało się tego nie zauważyć, więc niektórzy świadkowie od razu zaczęli dyskutować na temat tego całego zjawiska.
Jak tylko piekielnik odzyskał wzrok dostrzegł unoszący się w powietrzu złoty naszyjnik z wisiorem w kształcie odwróconego serca ze szafirem w środku. Lewitował nad ziemią na wysokości oczu burdel taty. Dookoła przedmiotu migotało coś przypominające perłowy brokat.
Ollie bez problemu mógł odczuć, że ozdoba ta była nasiączona magią i to dość poteżną. I jedyne, co przyszło piekielnikowi do głowy, to albo bardzo uzdolniony mag albo...jakiś bóg.
Jak tylko wzrok Olliego odbił się w szafirze, mógł dostrzec odbicie rudzielca. Mężczyzna miał typowo skandynawskie rysy, wyglądał niczym młody wiking o których Ollie czasami słyszał od klientów. Kręcone rude włosy spięte były w kitkę i kontrastowały z lekko opaloną cerą ozdobioną piegami na policzkach. Dobrze przystrzyżona ruda broda pasowała idealnie do zielonego zadziornego spojrzenia. Mężczyzna puścił do Olliego oczko, po czym zniknął zostawiając skonsternowanego piekielnika samemu sobie.

Side Quest:

Musisz dowiedzieć się jak działa amulet i od kogo go otrzymałeś. Powodzenia!

OOC:
 
#11PisanieRe: Pokój Ollie'ego   



Sponsored content
Powrót do góry Go down
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Crystal Empire :: 

Larnwick

piękna stolica Aglar

 :: Crecel Frewes :: Red Pearl
-
Wymiana
Opisy przedstawiające uniwersum świata zostały stworzone przez Administrację Crystal Empire oraz Użytkowników pomagających przy tworzeniu forum na podstawie pomysłów własnych oraz inspiracji różnymi źródłami, zabrania się ich kopiowania. Stronę graficznąforum wykonała Przyczajona Grafika z grupy Monochrome Layouts z pomocą kodów własnych lub w inspiracji kodami znalezionych w różnych miejscach. Za pomoc dziękujemy Moe - Yuriee.
HogwartDream aegyo