Share |  Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
#1PisanieSala Szpitalna   Pon Cze 12, 2017 10:52 pm
Administracja
Head admin


avatar
Join date : 24/04/2017
Liczba postów : 420
Zobacz profil autora
#2PisanieRe: Sala Szpitalna   Pon Lis 27, 2017 8:14 pm
Postać Niezależna


avatar
Skąd : Boski Świat
Join date : 13/08/2017
Liczba postów : 11
Zobacz profil autora
Zabrałem Avenatha do skrzydła szpitalnego. Nie wyglądał najlepiej.
-Piłeś eliksir, prawda? Dlatego jesteś taki słaby. Durny wampir, durny, ech...-położyłem go na jednym z łóżek.
Okryłem kołdrą, poprawiłem poduszkę. Dotknąłem jego policzka.
-Przepraszam, ale póki co musicie sobie poradzić beze mnie...-wiedziałem, gdzie chowa kryształ, więc wyjąłem go z małej skrytki, aby naładować.-Użyj mądrze, wampirku...-zdążyłem to zrobić, nim wróciłem do postaci sowy.
Wleciałem na łóżku, aby patrzeć na nieprzytomnego wampira.
Otarłem piórami od prawego skrzydła łzy cisnące się do moich oczu. Nie mogłem tutaj dłużej zostać. Musiałem wrócić do Boskiego Świata. Potrzebowałem odpocząć, poukładać myśli. Wiem, że Ave i Hav sobie poradzą, beze mnie. Byłem tego pewien.
Spojrzałem na świat z szybą. Podleciałem na parapet. Skupiłem się na wpadającym podmuchu wiatru, który wciskał się pewnie przez otwarte okno.
Zamknąłem powieki, aby lepiej czuć mowę wiatru. Podmuch powietrza był przepełniony smutkiem i żalem. Kolejny raz, ta ziemia należąca do Larnwick była świadkiem śmierci Rycerza Zodiaku, któremu nawet nie będzie można urządzić normalnego pogrzebu. Czułem niesamowity ból na sercu oraz smutek. Otuliłem się skrzydłami, ale i tak było mi zimno. Nawet bardzo.
-Nie tak to miało wszystko wyglądać, nie tak. Czemu historia znowu zatacza koło? Dlaczego?-pociągnąłem nosem-Dlaczego?!-otworzyłem powieki, aby spojrzeć wysoko w niebo-Nawet jeśli spisz to wszystko słyszysz! Dlaczego na to pozwalasz?! Dlaczego wy wszyscy na to pozwalacie?! Czy bawi was śmierć tych wszystkich istot?! Naprawdę was to bawi?! Mnie akurat nie bawi! To boli!-krzyknąłem w niebo, chociaż wiedziałem, że Apokalipsa i tak mnie nie usłyszy.
Znaczy, chyba nie usłyszy, bo cholera go tam wie.
Spojrzałem jeszcze raz na Avego, który zaczął się kręcić. Odzyskał przytomność, tylko spał. Musiało mu się śnić, jak Belial umiera. Oni to wiedzieli, nawet jeśli nie byli tego świadkami. Rycerze Zodiaku czuli śmierć innych, więc i Hav to wyczuł. Pewnie zjawi się tutaj, czując osłabioną energię Avego. Co zrobi z tamtą dwójką...nie mam zielonego pojęcia i nie chcę w sumie wiedzieć. Dla mnie nie są i nigdy nie będą Rycerzami Zodiaku. Nigdy ich nie zaakceptuję. Nigdy.
Wziąłem głęboki wdech. Pora było odlecieć do Boskiego Świata. Rozprostowałem skrzydła. Ostatni raz przynajmniej teraz, spojrzałem na już spokojnie śpiącego Avego po czym wyleciałem przez okno. Stworzyłem portal, dzięki któremu wróciłem do domu. tam musiałem przemyśleć co zrobić dalej, ale brałem pod uwagę rezygnację z tej fuchy. To było dla mnie za dużo. Zdecydowanie za dużo. Ja też miałem swoje limit, jak wszyscy, ale najwidoczniej ktoś o tym zapomniał...

z/t
#3PisanieRe: Sala Szpitalna   Pon Lis 27, 2017 8:39 pm
Obywatel
Rycerz Zodiaku


avatar
Skąd : Stary Świat
Join date : 09/08/2017
Liczba postów : 10
Zobacz profil autora
Miałem sen, w którym próbowałem dogonić Beliala. Jednak nie mogłem. Mimo, że bardzo chciałem. Jak już byłem blisko, tak blisko ciemność zaczęła go pochłaniać, a potem zamienił się pył. Ten zaś rozsypał się, a ja nic nie mogłem zrobić. Zrobiło mi się zimno. Upadłem na kolana. Złapałem się za ramiona, chcąc się ogrzać. Nic to jednak nie dało. Usłyszałem odgłos tłuczonego szkła. Rozejrzałem się dookoła. Niedaleko mnie dostrzegłem rozsypane drobinki szkła. Ja już wiedziałem co to jest...Iskra Duszy Beliala...to była ona. Próbowałem ją poskładać, ale jaki kawałek nie dotknąłem, to się rozsypywał.
-Nie, nie nie!-spanikowałem.-To nie prawda...to nie może być prawda!-otworzyłem oczy i krzyknąłem-Belial!-zerwałem się do pół siadu.-Zły sen?-spojrzałem na swoje dłonie.
Skupiłem się, ale nigdzie nie czułem energii Beliala. Zatem, to nie był sen. To nie był sen. On naprawdę...zakryłem twarz dłońmi.
Eliksir jeszcze działał, więc kiedy płakałem były to normalne łzy, a nie te krwawe. Jak to się stało, że on umarł?! Co się takiego stało?! I co z tamtą dwójką? I Pino?! Właśnie...jego energii też nie czułem...czyżby i jemu coś złego się stało?
-Mój klejnot?-spojrzałem na zegarek, w którym w specjalnej przegródce ukryty został mój klejnot-Naładowany? To znaczy, że Pino...gdzie on jest...? Chyba nas nie zostawił? Pino...nie zostawiłeś nas prawda?- zacisnąłem mocno powieki, ściskając przy tym mocno swój klejnot.-Co ja mam teraz zrobić? Co ja mam teraz zrobic?!-nie mogłem powstrzymać łez.
Poczułem jednak, jak zrobiło mi się ciepło. To była Blacky. Nawet nie dostrzegłem, kiedy weszła do sali szpitalnej. Otuliła mnie swoim skrzydłem, tak abym mógł się do niej przytulić. Ukryłem swój klejnot.
-Black, co teraz będzie? Belial nie żyje...Belial nie żyje...-złapałem ją za pióra i mocno ścisnąłem.
Wiedziałem, że ona tego nie lubi, ale nie miałem wyjścia. Potrzebowałem dać upust emocjom. Zwłaszcza, że byłem teraz dość ludzki.
Black mi na to wszystko pozwalała, dopóki nie zasnąłem zmęczony płaczem. Delikatnie, sowogryfka ułożyła mnie na łóżku. Sama usiadła tak, aby łeb oprzeć tak, bym mógł się do niej przytulić.
Ciepło tego stworzenia było dla mnie jak lekarstwo. Cieszyłem się, że czasami dane mi było je poczuć. Dziękowałem wszystkim za to, że chociaż czasami mogłem poczuć się tak jak kiedyś, zwłaszcza w takich sytuacjach, jak ta, która teraz miała miejsce.
#4PisanieRe: Sala Szpitalna   
Sponsored content



Powrót do góry Go down
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Sala egzaminacyjna - egzaminy piątoklasistów (SUMy)
» Wielka Sala

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Crystal Empire :: 

Obrzeża

na skraju i jeszcze dalej

 :: The Settlement Silent Wind :: Siedziba Rycerzy Zodiaku
-
Wymiana
Wszelkie treści zawarte na forum są całkowitym wytworem administracji Crystal Empire, tudzież zabrania się ich kopiowania. Stronę graficznąforum wykonała Przyczajona Grafika z grupy Monochrome Layouts z pomocą kodów własnych lub w inspiracji kodami znalezionych w różnych miejscach. Za pomoc dziękujemy Moe - Yuriee. Wszelkie grafiki należą do prawowitych autorów, a administracja nie roszczy sobie do nich żadnych praw.
BlackButlerDragon Ball New Generation RebornLuciferum zaprasza!
Yggdrasil - portal o grachaegyoShinjuRegashiHogwartDreamVampire KnightKról LewSmocze RPG - Smoki Wolnych Stad